Jerzy Brzęczek nie ma złudzeń. "Muszą odejść z Wisły Kraków"

Wisła Kraków w sobotę przegrała 0:1 z Wartą Poznań w ostatnim meczu przed spadkiem z piłkarskiej ekstraklasy. Jerzy Brzęczek po tym spotkaniu nie miał złudzeń dotyczących przyszłości klubu. - Część zawodników musi z tego klubu odejść - powiedział na pomeczowej konferencji.

Wisła Kraków z hukiem spadła z piłkarskiej ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka wygrał wiosną tylko jedno spotkanie, a po porażce z Wartą Poznań na zakończenie sezonu (0:1) i remisie Bruk-Betu Termaliki Nieciecza z Pogonią Szczecin (2:2), spadł na 17. miejsce w ligowej tabeli.

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Jerzy Brzęczek po zakończeniu spotkania przyznał, że jego zespół powinien wysoko prowadzić po pierwszych minutach spotkania. - Patrząc na to spotkanie, na pierwsze 20-30 minut, to powinniśmy prowadzić dwiema lub trzema bramkami. To przeciwnik jednak strzelił bramkę. Na koniec zabrakło nam jakości. Trudny okres i czas dla mnie osobiście, ale są takie sytuacje gdzie w trudnych momentach trzeba się podnieść. O to będziemy walczyć - powiedział Brzęczek na pomeczowej konferencji.

Tomasz JażdżyńskiWspółwłaściciel Wisły Kraków odleciał. Oskarża media o "prowokację"

Brzęczek: Część zawodników musi z tego klubu odejść

Trener Wisły pokusił się także o podsumowanie sezonu. - Statystyki są straszne w naszym wykonaniu. Możemy przećwiczyć taktykę, ale ostatecznie zawodnicy na boisku muszą trafić w bramkę. To jest dla mnie największe rozczarowanie. Nie widziałem braku zaangażowania. Brakowało nam jednak umiejętności gry w sytuacjach stresowych. Zabrakło nam pewności siebie. Kluczowe momenty to mecze z Wisłą Płock i z Lechem Poznań. Gwoździem do trumny była kara zawieszenia Luisa Fernándeza. To najlepszy piłkarz tej drużyny, o największych umiejętnościach i jego brakowała. Nie odbieram tym zawodnikom chęci - dodał Brzęczek.

Według dziennikarzy Wisła Kraków podjęła już decyzję ws. Jerzego Brzęczka, który ma pozostać w klubie. - Dalsza praca w Wiśle Kraków to duże wyzwanie. Jestem do dyspozycji zarządu. Jeżeli chodzi o transfery i sytuacje kadrową to część zawodników musi z tego klubu odejść. To nie będzie jednak takie proste. Muszą nastąpić zmiany w polityce transferowej. O bycie w Ekstraklasie w poprzednich sezonach decydowała obecność Kuby, Wasyla, Pawła Brożka. Nie ukrywam, że przygotowałem kilka transferów na następny sezon, gdybyśmy grali w Ekstraklasie. To byli klasowi piłkarze. Ewentualne transfery to nie są sprawy łatwe. Przeprowadziliśmy wiele trudnych rozmów w ostatnich dniach - zakończył Brzęczek.

Jakub Błaszczykowski przed meczem Wisła Kraków - Warta PoznańJakub Błaszczykowski wyszedł do kibiców Wisły i oświadczył: Zaje*****

Wisła Kraków w tarapatach

Największą stratę wiślacy odnotują przy podziale pieniędzy z praw telewizyjnych. W ekstraklasie "Biała Gwiazda" otrzymywała niespełna 10 milionów złotych. W I lidze będzie to zaledwie 1,5 miliona. Dodatkowo przez spadek Wisła otrzyma mniejsze pieniądze za wysokie miejsce w klasyfikacji Pro Junior System. Można śmiało założyć, że klub będzie zmuszony sprzedać kilku piłkarzy, żeby spiąć budżet. Cięcia będą dotyczyć nie tylko pierwszej drużyny, ale również pozostałych działów klubu, łącznie z akademią - pisał Antoni Partum, dziennikarz Sport.pl.

Więcej o: