Prezes Lecha zapowiada solidne wzmocnienia. "Spore środki finansowe"

Lech Poznań wywalczył tytuł mistrza Polski i musi przygotowywać się do walki o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Piotr Rutkowski, prezes Lecha, zdradził w programie "Ekstraklasa po godzinach", że będzie szukał wzmocnienia zespołu, by dać sobie szansę na awans.

Lech Poznań zapewnił sobie tytuł mistrzowski w minionej serii gier Ekstraklasy. Piłkarze Macieja Skorży pokonali Wartę 2:1, a ich główny rywal Raków Częstochowa przegrał z Zagłębiem Lubin 1:0. Takie wyniki pozwoliły kibicom z Poznania na świętowanie sukcesu jedną kolejkę przed końcem sezonu. 

Zobacz wideo

Dzięki zdobyciu mistrzostwa Lech Poznań w przyszłym sezonie weźmie udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W związku z grą na trzech frontach, działacze klubu już zaczynają planować letnie transfery. O ambitnych planach klubu opowiedział Piotr Rutkowski, prezes Lecha Poznań.

Ambitne plany prezesa Lecha Poznań

- Nie można powiedzieć tak, że my zaczynaliśmy w tym sezonie od zera. Ten sezon zaczął się o wiele wcześniej. Jak zaczynaliśmy, to sezony porażek były ciężkie i musieliśmy temu podołać. My dwa-trzy lata temu wspólnie z Tomaszem Rząsą zaczęliśmy inaczej budować zespół. Teraz to się opłaciło - przyznał Rutkowski w programie "Ekstraklasa po godzinach".

Piotr RutkowskiRutkowski tłumaczy się z wulgarnego świętowania. Odezwał się do władz Rakowa

- Nie chcemy popadać w sinusoidy wynikowe, gdzie raz jest dobrze, a raz źle. Będziemy chcieli przeznaczyć spore środki finansowe i wzmocnić zespół. Chcemy utrzymać nasz kręgosłup i dokooptowywać zawodników, którzy nam pomogą. Za długo jestem w futbolu, żeby rzucać teraz hasłami - dodał Rutkowski.

W Lechu trwa walka o zatrzymanie kluczowych piłkarzy. Według doniesień mediów, władze klubu z Poznania chcą m.in. ponownie wypożyczyć Dawida Kownackiego, który mógłby pomóc awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów czy Ligi Europy. Co więcej, coraz głośniej mówi się o konieczności wzmocnienia pozycji bramkarza. W tym celu do Poznania miałby trafić Jesse Joronen z Brescii.

Więcej o: