Ukraińcy wnikliwie śledzą losy Konoplanki w Cracovii. "Ważna część zespołu"

Ukraińcy z uwagą przyglądają się postępom Jewhena Konoplanki w barwach Cracovii. Były gwiazdor Szachtara Donieck rozkręca się z meczu na mecz i panuje przekonanie, że powinien na dłużej zostać w Krakowie.

Cracovia w niedzielę sprawiła sporą niespodziankę, urywając punkty walczącemu o tytuł mistrzowski Rakowowi Częstochowa. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego zdołali zremisować 1:1 na terenie faworyta. W spotkaniu tym od początku wystąpił Jewhen Konoplanka. 32-latek zaczyna odgrywać coraz większą rolę w zespole. 

Zobacz wideo Wisła nad przepaścią. Brzęczek: Jakbym nie był optymistą, to musiałbym zrezygnować z pracy

Ukraińcy śledzą poczynania Konoplanki w Ekstraklasie. "Stanie się ważną częścią zespołu"

Konoplanka dołączył do Cracovii w lutym tego roku. Były gracz takich drużyn, jak Szachtar Donieck, Schalke 04 Gelsenkirchen i Sevilla to zawodnik, jakiego dawno w Ekstraklasie nie było. Ukrainiec potrzebował jednak czasu, by dojść do odpowiedniej formy, gdyż zmagał się z kontuzją. W miniony weekend, przeciwko Wiśle Kraków, rozegrał pierwsze pełne spotkanie od ponad dwóch lat. 

Kuriozalna sytuacja z 93. minuty meczu Lechia - StalGłówny winowajca kuriozalnego VAR-u w Gdańsku krytykuje sędziów za dobrą decyzję

W niedzielnym meczu z Rakowem Konoplanka nabawił się kolejnego urazu i już po 20 minutach musiał opuścić boisko. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa od gry. Losy 86-krotnego reprezentanta Ukrainy śledzą z uwagą media w jego ojczyźnie. "Wszyscy widzą, że Konoplanka ma bardzo dobrą technikę, potrafi walczyć. Zagrał tylko w siedmiu meczach z powodu problemów z mięśniami. Jeśli Ukrainiec zostanie w Krakowie, w przyszłym sezonie stanie się ważną częścią zespołu. Z każdym meczem gra coraz lepiej, ale jeszcze nie potrafi zdobyć bramki" - czytamy na stronie portalu tribuna.com.

Dziennikarze zebrali także opinie na temat Jewhena Konolanki, które krążą po Polce po kilku jego występach w Ekstraklasie. - On się ciągle rozwija. Widać, że Jewhen z każdym meczem gra coraz lepiej. Dotyczy to zwłaszcza jego stanu fizycznego. Wygląda na to, że prawie całkowicie doszedł do formy. Problem w tym, że nie może zdobyć gola - powiedział agent piłkarski Maciej Zieliński, cytowany przez portal.

- Transfer Konoplanki to bardzo dobra historia nie tylko dla krakowskich kibiców, ale także dla całej ligi. Ekstraklasie brakuje wielkich nazwisk, osobowości i zawodników, na których kibice przychodzą na trybuny. A to jest piłkarz, który może coś zmienić na boisku w naszych rozgrywkach. Różni się w swojej technice, zwłaszcza w porównaniu z innymi graczami - stwierdził natomiast dziennikarz WP Dariusz Faron.

- Osoby, które nie śledzą Krakowa, mogą pomyśleć, że transfer Konoplanki to błąd. Nie zgadzam się z takimi ocenami. Jeśli oglądasz mecze zespołu, widzisz, że jest duża różnica w tym, jak gra z Jewhenem, a jak bez niego - powiedział dziennikarzom z Ukrainy Mariusz Bielski z tygodnika "Wprost".

Dziennikarze zwracają uwagę na niepewną przyszłość 32-latka w zespole z Krakowa. Cracovia planuje wkrótce przebudować drużynę, a jej trzon mają stanowić Polacy. Zdaniem Ukraińców zarówno Konoplanka, jak i zespół skorzystaliby jednak na przedłużeniu współpracy. Piłkarz tej klasy, po przepracowaniu normalnego okresu przygotowawczego, w ich ocenie może zostać gwiazdą ligi

Na aktualną postawę piłkarza na boisku wpływa także to, co dzieje się w jego ojczyźnie. Ukraina już od niemal trzech miesięcy broni się przed inwazją rosyjskich wojsk. - Trudno jest skupić się na piłce nożnej, kiedy twój kraj jest w takim niebezpieczeństwie, a ty musisz myśleć o przyszłości Ukrainy i swojej rodziny. W takiej sytuacji stres jest czymś naturalnym. I to kolejny powód, by dać Jewhenowi szansę na zabłyśnięcie w Ekstraklasie w przyszłym sezonie - podsumował Mariusz Bielski dla tribuna.com. 

Cracovia na dwa mecze przed zakończeniem sezonu zajmuje ósme miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 43 punktów. Krakowianie zmierzą się jeszcze u siebie z Wisłą Płock, a następnie na wyjeździe z Legią Warszawa

Robert LewandowskiRobert Lewandowski nie ma sobie równych w klasyfikacji Złotego Buta

Więcej o: