Pogoń Szczecin wypisuje się z walki o mistrzostwo. Śląsk drży o utrzymanie

Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z Pogonią Szczecin w meczu 32. kolejki ekstraklasy. Taki wynik oznacza, że zespół Runjaicia do minimum ograniczył szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Śląsk zaś wciąż musi drżeć o ligowy byt.

Spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław a Pogonią Szczecin zapowiadało się jako jedno z najciekawszych w 32. kolejce ekstraklasy. Śląsk przystępował do meczu z 15. pozycji w tabeli z zaledwie trzypunktową przewagą nad strefą spadkową. Pogoń Szczecin była zaś trzecia i musiała wygrać, aby zbliżyć się do liderującego duetu Lech Poznan - Raków Częstochowa. 

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Remis we Wrocławiu. Śląsk wciąż drży o utrzymanie, a Pogoń wypisuje się z walki o tytuł

Sobotnie spotkanie nie porywało. Śląsk skoncentrował się na uważnej grze w defensywie, zaś w pierwszej połowie Pogoń wyglądała bardzo źle w grze kombinacyjnej. Zespół Runjaicia oddał zaledwie jeden celny strzał w pierwszych 45. minutach. 

W 28. minucie bramkę zdobył Erik Exposito wykorzystał dośrodkowanie Dino Stigleca i trafił do siatki obok bezradnego Stipicy. Błąd przy bramce dla Śląska popełnił spóźniony Igor Łasicki. Najlepszy strzelec Ślaska czekał na trafienie od połowy marca i meczu z Wisłą Płock. To wtedy Śląsk po raz ostatni wygrał w lidze. Przez długi czas wydawało się, że wrocławianom uda się zdobyć komplet punktów, co byłoby ich pierwszym zwycięstwem we Wrocławiu w tym roku. 

Tak się jednak nie stało, bo w drugiej połowie dużo lepiej zagrali zawodnicy Kosty Runjaicia. W 51. minucie strzałem głową wyrównał Maciej Żurawski. Wydaje się przy tym strzale lepiej mógł interweniować Matej Putnocky. Po tym trafieniu przeważała Pogoń, która kilkukrotnie mogła wyjść na prowadzenie, ale brakowało ostatniego podania lub dobrze interweniował słowacki bramkarz

W ostatnich minutach szczecinianie bardzo dobrze grali kombinacyjnie na skrzydłach, regularnie przedzierając się pod bramkę Śląska. Dobrze po wejściu na boisku wyglądali Michał Kucharczyk oraz Wahan Biczachczian. Zawodnicy Tworka skupili się natomiast na nieśmiałych kontratakach, które nie przerodziły się w stuprocentowe okazje. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1, mimo że jeszcze w doliczonym czasie gry gola mógł strzelić Piotr Parzyszek. Jego trudny strzał wybronił jednak Putnocky, który zrehabilitował się za błąd z początku drugiej połowy. 

Po remisie Śląsk zajmuje 15. miejsce w tabeli z 34 punktami. Jeśli w sobotę wieczorem, Wisła wygra z Jagiellonią, to przewaga drużyny z Wrocławia nad strefą spadkową zmniejszy się do zaledwie punktu. Pogoń jest trzecia z 63 punktami na koncie. Strata do liderującej dwójki to dwa punkty, tylko że zarówno Lech, jak i Raków zagrają w niedziele. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.