Jarosław Królewski: Nie mogę spać. Miewam stany przeddepresyjne

- Jestem na 99 procent przekonany, że do ostatniej kolejki nie dowiemy się, kto spadnie z ekstraklasy - powiedział Jarosław Królewski, współwłaściciel Wisły Kraków w "Przeglądzie Sportowym". Dla Wisły każdy punkt jest na wagę złota, a mecze niezwykle stresujące dla władz klubu. - Miewam stany przeddepresyjne, na szczęście szybko to mija - mówi Królewski.

W ostatnich tygodniach nic nie funkcjonuje tak, jak by tego chcieli w Wiśle Kraków. Zespół Jerzego Brzęczka potrzebuje punktów, jeżeli chce się utrzymać w ekstraklasie, ale jednocześnie nie wygrał żadnego z ostatnich trzech meczów. Przegrał za to 3:4 z Wisłą Płock, a oprócz wyniku doszły pozaboiskowe występki m.in. Jakuba Błaszczykowskiego, za co został ukarany przez Komisję Ligi

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Jarosław Królewski pisał już na Twitterze o niesprawiedliwości, z jaką Wisła Kraków musi się mierzyć. - Nie będziemy spokojnie patrzeć, jak drużyna jest jawnie krzywdzona w sytuacji, gdy różnica punktowa w tabeli jest minimalna. To ma znaczenie - czytaliśmy na profilu współwłaściciela klubu, więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ>>>

Asysta Szymona ŻurkowskiegoPiękna asysta Żurkowskiego w meczu z Interem. Stadion Giuseppe Meazzy ucichł [WIDEO]

Królewski szczerze o problemach związanych z prowadzeniem Wisły Kraków. "Nie mogę spać"

Od tamtych wpisów minęło kilka dni, ale do tematu Wisły Kraków wróciła dziennikarka "Przeglądu Sportowego", któremu Królewski udzielił bardzo obszernego wywiadu. Do końca bieżącego sezonu zostały Wiśle trzy mecze i każdy z nich jest na wagę złota. Najbliższy odbędzie się w sobotę, 7 maja. Przeciwnikiem "Białej Gwiazdy" będzie Jagiellonia Białystok. Co czuje współwłaściciel klubu przed kolejnym tak ważnym spotkaniem?

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Strach, podekscytowanie, adrenalina. Wszystkiego po trochę. Budzę się w nocy, nie mogę spać, kiedy zasypiam, śnią mi się mecze. Bardzo dużo się dzieje, często nie sypiam w ogóle, miewam stany przeddepresyjne, na szczęście szybko to mija - powiedział Królewski.

Wisła Kraków zajmuje aktualnie 16. miejsce w tabeli z 30 punktami na koncie. Tyle samo ma przedostatnia w ekstraklasie Termalica Bruk-Bet Nieciecza, a trzy punkty mniej ostatni Górnik Łęczna. - Jestem na 99 procent przekonany, że do ostatniej kolejki nie dowiemy się, kto spadnie z ligi - dodał Królewski. Co stanie się z Wisłą, gdyby znalazła się w gronie trzech nieszczęśliwców?

- Trudne wyzwania finansowe. Byliśmy już w różnych sytuacjach, z tą również myślę, że byśmy sobie poradzili. Gdy zarządza się projektem, trzeba brać odpowiedzialność za niego i podołać kolejnym wyzwaniom. Nie mam wątpliwości, że sobie poradzimy - kontynuował biznesmen, podkreślając, że władze kluby uzgodniły wspólnie, że nie zamierzają zostawiać Wisły na lodzie. Ba, Królewski poszedł nawet o krok dalej, bo na pytanie, gdzie widzi Wisłę w maju przyszłego roku, odpowiedział: "W maju, czyli może być to również 31 maja? W takim razie jestem przekonany, że będzie w ekstraklasie. Bo nawet jeśli spadnie, to do tego czasu do niej wróci". 

Wisła Kraków stracona? "Mogliśmy działać nieco spokojniej"

Ku zdziwieniu wielu osób, Królewski uważa, że bieżący sezon jest pierwszym, w którym Wisła Kraków zaczyna funkcjonować w odpowiedni sposób. Nie przeszkadza temu nawet prognozowany spadek do Fortuna 1. Ligi. - Od trzech i pół roku to robimy, ten mijający sezon jest pierwszym, w którym wszystko przebiega mniej więcej normalnie. Pierwszy ledwo przeżyliśmy, w drugim przyszedł covid. Teraz mogliśmy nieco spokojniej działać - powiedział. Co więc zawiodło na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy? 

- Zbyt łatwo odpuściliśmy kontrolę wielu aspektów. Za mało pilnowaliśmy kwestii transferów, budowania drużyny. I nie mówię tylko o Tomku Pasiecznym, który był dyrektorem sportowym. Powinniśmy być bardziej uważni. Za mało też ufaliśmy intuicji - zakończył Królewski. 

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:3Zagłębie zdemolowało Radomiaka. Kibice wychodzili w 70. minucie

Aby uciec ze strefy spadkowej ekstraklasy, Wisła musi dogonić Śląsk Wrocław, który ma trzy punkty przewagi. Nie jest to niewykonalne, bo przed drużyną Piotrka Tworka trudni rywale: walcząca o mistrzostwo Polski (3. miejsce) Pogoń Szczecin, a także Stal Mielec (12. miejsce) oraz Górnik Zabrze (9. miejsce). 

Więcej o: