Kanonada. Osiem bramek w Warszawie. Legia utrzymana w Ekstraklasie

Niesamowity spektakl w Warszawie, w którym padło aż osiem bramek. Legia pokonała Górnika Zabrze 5:3. Dwie asysty i gola miał Josue. Warto dodać, że w 32. kolejce Legia zapewniła sobie utrzymanie w lidze.

Piłkarze Legii Warszawa w piątkowy wieczór chcieli przełamać fatalną serię. Przegrali trzy mecze z rzędu, a w czterech ostatnich nie wygrali. W efekcie stracili szansę na dołączenie do najlepszej szóstki rozgrywek i spadli na dwunaste miejsce. Trzy kolejki przed końcem sezonu cały czas nie zapewnili sobie też utrzymania w ekstraklasie. W dodatku warszawianie chcieli też pewnie zrewanżować się rywalom za porażkę 2:3 w I rundzie (wtedy Krzysztof Kubica zwycięskiego gola strzelił w 96. minucie). Natomiast zabrzanie od kilku kolejek walczą już tylko o prestiż.

Zobacz wideo Włoski dziennikarz zachwyca się Zalewskim. "Kiedyś może być ważnym graczem Romy"

Robert Lewandowski i jego show na treningu Bayernu MonachiumLewandowski zrobił show na treningu Bayernu. Idealne "okienko" [WIDEO]

Imponujący początek Legii

Gospodarze znakomicie rozpoczęli mecz. Po zaledwie sześciu minutach prowadzili już 2:0. Najpierw Josue dograł do Bartosza Slisza, który pobiegł z piłką i strzelił z blisko trzydziestu metrów. Z interwencją spóźnił się Grzegorz Sandomierski i mistrzowie Polski cieszyli się z gola.

W szóstej minucie gospodarze podwyższyli wynik. Znów przejęli piłkę w środku pola, Josue kapitalnie zagrał prostopadle do Pawła Wszołka, który wygrał sytuację sam na sam z bramkarzem. Dla Portugalczyka była to już trzynasta asysta w tym sezonie w ekstraklasie. Zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji najlepszych "asystentów" rozgrywek. O pięć mniej mają Damian Kądzior (Piast Gliwice) oraz dwaj piłkarze Lecha Poznań: Jakub Kamiński i Joao Amaral.

Zabrzanie po tych dwóch ciosach potrafili się podnieść. W 16. minucie z lewej strony dośrodkował Erik Janza, a Krzysztof Kubica strzałem głową z pięciu metrów trafił do siatki. Warszawianie odpowiedzieli w 31. minucie. Fatalnie piłkę w polu karnym próbował wybić Rafał Janicki, a jego błąd wykorzystał Patryk Sokołowski. Przejął piłkę i trafił do siatki.

To jednak nie koniec goli w pierwszej połowie. W 38. minucie goście przeprowadzili długą akcję. Mateusz Cholewiak, były zawodnik Legii Warszawa, świetnie głową zgrał na piętnasty metr do Lukasa Podolskiego. Ten potężnie uderzył, piłka trafiła w Rose'a i wpadła do siatki. W 42. minucie kolejny fatalny błąd popełnili zabrzanie. Erik Janza próbował podać do bramkarza, ale piłkę przejął Wszołek, położył bramkarza i podał do Sokołowskiego, który z bliska strzelił do pustej bramki.

Ostatni raz w meczu ekstraklasy w pierwszej połowie padło sześć goli ponad siedem lat temu - 14 marca 2015 roku. Co ciekawe, wtedy też w starciu Górnika z Podbeskidziem.

Josue z bramką

W 56. minucie swój bardzo dobry występ podkreślił Josue. Portugalczyk strzelił z 16 metrów, ale jego strzał obronił Sandomierski. Bramkarz Górnika odbił piłkę w bok, dobiegł do niej Josue i precyzyjnym strzałem zdobył gola. Potem gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik, ale niezłe okazje zmarnowali Mattias Johansson i Wszołek. Udało się za to trafić do siatki gościom. W 78. minucie z lewej strony z rzutu wolnego dośrodkował Janza, a Kubica znów był najlepszy w powietrzu i strzałem głową nie dał szans Cezarowi Miszcie. Dla napastnika Górnika był to już siódmy gol w tym sezonie strzelony głową. Trzy mniej mają Łukasz Sekulski i Mateusz Wieteska.

Legia Warszawa po tym zwycięstwie ma 39 punktów i awansowała na dziesiąte miejsce w tabeli. Górnik ma dwa punkty mniej i jest dziewiąty.

Asysta Szymona ŻurkowskiegoPiękna asysta Żurkowskiego w meczu z Interem. Stadion Giuseppe Meazzy ucichł [WIDEO]

W innym piątkowym meczu Zagłębie Lubin wygrało na wyjeździe z Radomiakiem aż 6:1. Po raz pierwszy od sezonu 2016/2017 więcej niż jeden klub ekstraklasy strzelił minimum pięć goli w jednej kolejce.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 5:3 (4:2)

Bramki: Slisz (1.), Wszołek (6.), Sokołowski dwie (31., 42.), Josue (56.) - Kubica dwie (16., 78.), Podolski (38.).

Legia: Miszta - Johansson, Rose, Wieteska, Jędrzejczyk Ż - Slisz, Sokołowski - Wszołek, Josue, Rosołek (78. Verbić) - Pekhart.

Górnik: Sandomierski - Wiśniewski (80. Ziółkowski Ż), Janicki, Janza - Pawłowski, Kubica Ż , Manneh (60. Jules), Cholewiak - Podolski, Nowak (71. Dadok) - Krawczyk (60. Marin).

Więcej o: