Kasperczak: Najważniejsza rzecz dla naszych klubów, to żeby istniał Canal+

Henryk Kasperczak ma dosyć "udawanego zawodowstwa" w ekstraklasie, które hamuje rozwój naszej piłki. - Najważniejsza rzecz dla naszych klubów, to żeby istniał Canal+, bo wpadną pieniądze - mówi były reprezentant Polski. Niezrozumiały jest też dla niego obowiązek gry z młodzieżowcem w składzie.

Henryk Kasperczak to 61-krotny reprezentant Polki, który w narodowych barwach występował w latach 1973-1978. Był uczestnikiem mistrzostw świata w 1976 i 1978 roku, a także igrzysk olimpijskich w 1976 roku, gdzie nasza kadra zajęła drugie miejsce. Po czynnej grze zajął się karierą trenerską. Prowadził m.in. francuskie Metz, St. Etienne czy LOSC Lille, reprezentacje Senegalu, a nawet miał swój epizod w ekstraklasie. Prowadząc Wisłę Kraków dwukrotnie świętował zdobycie mistrzostwa i Pucharu Polski. 

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Henryk Kasperczak o podejściu polskich klubów. "Wpadną pieniądze, których nie trzeba wypracować"

Dziś Henryk Kasperczak pozostaje bez zatrudnienia. Ma więc dużo czasu, aby przyjrzeć się ekstraklasie i zasadom w niej panującym. Dostrzegł kilka problemów z przepisami, które jego zdaniem powinny zostać zmienione. - Właściwie nikt nie sprawdza, co i jak kto robi, przede wszystkim czy zgodnie z prawem. Najważniejsza rzecz dla naszych klubów to, żeby istniał Canal+, bo wpadną pieniądze, których nie trzeba wypracować - powiedział były reprezentant Polski w "Przeglądzie Sportowym"

I dodał: - Piłkarze przybywający do nas z zagranicy, przynajmniej większość, są traktowani jak zawodowcy, Polacy zaś jako amatorzy. W polskim prawie nie ma pojęcia zawodowego piłkarza czy trenera. W jego świetle wszyscy są amatorami. Piłkarz zagraniczny, którego w Polsce dotknęły jakieś kłopoty, może zgłosić to do UEFA albo FIFA. Natomiast spór między polskim zawodnikiem lub szkoleniowcem a klubem musi być rozpatrywany w Polsce. Bo oni są amatorami. Więc kluby nie muszą obawiać się, że zostaną przywołane do porządku przez wyższy organ i kombinują na całego.

Proces Psycho Fans w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Daniel U. ps. 'Dzidek' konwojowany na miejsce przez policjantów."Sharksi" zamordowali 18-latka. Teraz wyjdą na wolność. Kompromitacja sądu

Były trener Wisły Kraków krytykuje przepis o młodzieżowcu. "Tylko usiąść i płakać"

Kolejnym problemem w polskiej piłce jest brak rozwoju. - Stare, skostniałe struktury i przepisy nie pozwalają, by Polska mogła ruszyć do przodu. Nie mówię o szkoleniu młodzieży. Jeżeli jedynym rozwiązaniem ma być przepis o obowiązkowym wystawianiu młodzieżowca, to tylko usiąść i płakać - powiedział.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Trener Kasperczak uważa przepis o obowiązku młodzieżowca za "idiotyczny" i jest zwolennikiem wychowywania talentów, a nie wpisywania ich do składu na siłę. - Róbmy wszystko, aby odkrywać i szkolić utalentowanych nastolatków! Szukajmy, kształćmy piłkarsko i wychowujmy na murawie swoich Fodenów. Phila Fodena, świetnego młodziaka z Anglii, wychowały boisko i trener. U nas ktoś wpadł na pomysł, że wychowa przepis. Nikt nie zmusza klubów do prawdziwej pracy z młodymi ludźmi. Mamy trenerów, fachowców, którzy by to uczynili, ale udawane zawodowstwo nie pozwala. Amatorska piłka także jest źle ustawiona. Nie daje możliwości rozwoju - zakończył.

Raków wygrywa, Marek Papszun szaleje bez koszulki. Piękna radość w szatni [WIDEO]Raków najmocniejszy w historii. "To Lech musi czuć niepokój"

Być może w niedalekiej przyszłości dojdzie do zmian w tym aspekcie. Kilka tygodni temu informowaliśmy w Sport.pl o planach PZPN i Ekstraklasy dot. zniesienia przepisu o obowiązku wystawiania młodzieżowca w pierwszym składzie. Kluby, które odpowiednio dbałyby o rozwój młodych zawodników, mogłyby za to liczyć na inną formę rekompensaty, jaką są lukratywne bonusy finansowe. Więcej na ten temat, TUTAJ>>>.

Więcej o: