Gorąco po meczu w Krakowie. Piłkarzowi Wisły puściły nerwy [WIDEO]

Wielkie emocje w meczu Wisły Kraków z Wisłą Płock (3:4) trwały dłużej niż do końcowego gwizdka sędziego Damiana Sylwestrzaka. Nerwy najbardziej poniosły napastnika gospodarzy Luisa Fernandeza, który najprawdopodobniej uderzył w głowę jednego ze swoich rywali, za co może otrzymać surową karę od Komisji Ligi.

Wisła Kraków przegrała u siebie z Wisłą Płock 3:4 w poniedziałkowym meczu 30. kolejki ekstraklasy. Walczący o utrzymanie gospodarze stracili decydującego gola z rzutu karnego w ostatniej akcji meczu, podyktowanego za absurdalne zagranie ręką Elvisa Manu. Jedenastkę na bramkę zamienił Mateusz Szwoch, Wisła Płock wygrała to spotkanie i się zaczęło...

Zobacz wideo Nie ma komu sędziować meczów Legii. "To ryzykowanie ich karier"

Skandal po meczu w Krakowie. Piłkarz Wisły uderzył rywala?

Piłkarze Wisły Płock swoje zwycięstwo zaczęli świętować pod trybuną najzagorzalszych kibiców rywala, a ci obrzucili ich różnymi przedmiotami. Ale żeby tego było mało, nerwy puściły także jednemu z zawodników Wisły Kraków, Luisowi Fernandezowi, który podszedł do obrońcy Wisły Płock Damiana Michalskiego i wszystko wskazuje na to, że go uderzył w głowę. 

Jeśli to się potwierdzi i sprawą zajmie się Komisja Ligi, Hiszpan może zostać zawieszony nawet do końca sezonu.

Absurdalne zagranie ręką Manu dało zwycięstwo Wiśle PłockDramat Wisły Kraków. Niebywała ostatnia minuta. Kabaret

Kibice Wisły Kraków nie mogli też wybaczyć podyktowania (słusznego) rzutu karnego sędziemu Damianowi Sylwestrzakowi, żegnając go i jego asystentów okrzykami "Złodzieje!". Na boisku doszło do niedużej przepychanki, którą przerwać próbowali trenerzy obu drużyn. Zupełnie poza tym wszystkim na murawie leżał załamany Elvis Manu, którego idiotyczne zagranie doprowadziło do porażki Wisły. 

Całe pomeczowe zamieszanie można zobaczyć tutaj: 

Po poniedziałkowej porażce Wisła Kraków pozostaje na 16. miejscu w tabeli z 29 punktami i dwupunktową stratą do bezpiecznego miejsca. Wisła Płock z 45 punktami awansowała na szóste miejsce. 

Więcej o: