Raz, dwa, trzy. Lech Poznań odniósł bardzo ważne zwycięstwo

Pogrom w Poznaniu. Lech pokonał u siebie Górnik Łęczna 3:0. Gole dla gospodarzy zdobyli Joao Amaral, Jesper Karlström i Mikael Ishak. To 18. wygrana Poznaniaków w tym sezonie. Zwycięstwo nad drużyną z Łęcznej przybliża podopiecznych Macieja Skorży do upragnionego tytułu.

Mecz w Poznaniu był niewątpliwie jednym z kluczowych spotkań w walce o mistrzowski tytuł. Po 29. kolejkach Lech, Pogoń i Raków miały po 59 punktów. Liderem jest zespół z Poznania, który ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Rywalem Lecha był Górnik Łęczna, czyli przedostatnia drużyna tabeli. Podopieczni trenera Marcina Prasoła tracą cztery punkty do bezpiecznej pozycji. 

Zobacz wideo Maciej Skorża zobaczył skład Legii i nagle zmienił plan. Piłkarz Lecha ujawnia

Trener Wisły Kraków Jerzy BrzęczekBrzęczek "bierze kompromitację na klatę" i dodaje: Jestem gotów pracować dalej

Gospodarze od początku spotkania nie odpuszczali i już w 4.minucie na listę strzelców wpisał się João Amaral. Portugalczyk po podaniu Pereiry uderzył w dalszy słupek i zamienił strzał na bramkę. Było to 12. trafienie Amarala w tym sezonie. Po kilkudziesięciu minutach "Kolejorz" podwyższył prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Ishaka, a ten dwa metry przed bramką zgrał dość przypadkowo do Karsltroma, który trafił do siatki. Sędzia Sebastian Krasny sprawdzał jeszcze, czy przy tej akcji szwedzki napastnik nie zagrywał piłki ręką, jednak trafienie było prawidłowe i pomocnik Lecha mógł cieszyć się z pierwszego trafienia w barwach drużyny z Poznania. 

Mikael Ishak strzelił trzeciego gola dla Lecha Poznań i ustalił wynik spotkania

Trzeci gol padł jeszcze przed przerwą. Tym razem do siatki trafił Mikael Ishak, który wykorzystał fantastyczne zagranie Amarala. Szwed wyszedł na czystą pozycję i uderzył piłkę po drugim rogu, a  bramkarz Górnika nie zdążył zareagować.

Karim Benzema coraz śmielej o Złotej Piłce. Karim Benzema coraz śmielej o Złotej Piłce. "Nigdy nie byłem tak blisko"

Po przerwie gospodarze znów ruszyli do ataku. W 53. minucie silnym strzałem próbował zaskoczyć Ba Loua, ale strzał Iworyjczyka skutecznie wybronił Gostomski. Goście, poza drobnymi fragmentami, nie ma dzisiaj nic do powiedzenia. Najbliżej strzelenia honorowego trafienia był Damian Gąska. Pomocnik drużyny z Łęcznej próbował strzałem z dystansu zaskoczyć Mickeya van der Harta, ale w żadnym stopniu trafienie nie zagroziło bramce lechitów. 

Było to 18. zwycięstwo Lecha w tym sezonie. Po 30. kolejkach podopieczni Macieja Skorży mają na koncie 62 punkty i wciąż pozostają na pozycji lidera. Tymczasem gościom oddala się utrzymanie w ekstraklasie, a terminarz nie jest im łaskawy. W najbliższą sobotę, 24 kwietnia Górnicy zmierzą się na wyjeździe z wiceliderem Rakowem Częstochowa, a 9 maja zagrają u siebie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.

Więcej o: