Jerzy Brzęczek "bierze kompromitację na klatę" i dodaje: Jestem gotów pracować dalej

Wisła Kraków w tym sezonie zawodzi w Ekstraklasie. Piłkarze spod Wawelu na pięć kolejek przed końcem rozgrywek zajmują 16. miejsce i do bezpiecznej pozycji gwarantującej utrzymanie tracą aktualnie 2 punkty. Do trudnej sytuacji "Białej Gwiazdy" odniósł się jej trener Jerzy Brzęczek.

Od kilku miesięcy Wisła Kraków prezentuje się poniżej oczekiwań. Po fatalnej jesieni klub zdecydował się na zatrudnienie Jerzego Brzęczka, który miał być lekiem na kłopoty zespołu z Reymonta. I choć gra zespołu uległa poprawnie to Wisła i tak do końca sezonu będzie musiała bić się o utrzymanie w Ekstraklasie

Zobacz wideo Ekspert ocenił kluczową kontrowersję z meczu Lech-Legia. "Nie ma usprawiedliwienia"

Jerzy Brzęczek czuje odpowiedzialność za wyniki Wisły Kraków. "Biorę to na klatę"

W Krakowie wszyscy mają świadomość, że sytuacja jest "podbramkowa". Także trener Jerzy Brzęczek nie ukrywa, że jego zespół znajduje się w złym położeniu. W ostatnim wywiadzie, którego były selekcjoner reprezentacji Polski udzielił tygodnikowi "Piłka Nożna", mówił między innymi o swojej odpowiedzialności za rezultaty "Białej Gwiazdy". Szkoleniowiec zaznacza jednak, że widzi w swoich piłkarzach ogromne zaangażowanie na treningach.

Wisła kontra ŚląskWisła bez zwycięstwa w kluczowym meczu. Spadek z ligi puka do drzwi

- Jestem naprawdę zbudowany tym, co oglądam na treningach. I na tym bazuję - powiedział Brzęczek i dodał, że jego drużynie naturalnie zdarzyły się też gorsze występy - Właściwie w jednym tylko spotkaniu, przeciw Pogoni w Szczecinie, byliśmy drużyną słabszą, ponieśliśmy zasłużoną porażkę. To sprawa bezdyskusyjna. Oczywiście muszę wziąć również na klatę kompromitację w Pucharze Polski. To był jednak dopiero początek zmian, przestawienia się na inne wymogi, odmienny rygor treningowy, popełniliśmy w dodatku bardzo prosty błąd, w konsekwencji później ponieśliśmy karę w konkursie jedenastek... Ale nie zmienia to mojej oceny tego, co stało się w Grudziądzu i ta skaza pozostanie we mnie na długo - wyjawił trener Wisły.

"Środek tabeli odpowiada naszym obecnym możliwościom"

Trener Wisły ocenił także potencjał swojego zespołu. Jego zdaniem zespół powinien plasować się w środku tabeli, a nie w strefie spadkowej. 

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 4:1Wisła Kraków ma już plan na I ligę. "Sponsorzy zostaną". Brzęczek też

- W mojej ocenie - środek tabeli odpowiada naszym obecnym możliwościom. Na tym jednak polega globalna fascynacja futbolem, że teoria często rozmija się z praktyką. Mamy świadomość, że Wisła dysponuje drużyną, która powinna być wyżej w tabeli, ale mamy również świadomość, że samo myślenie i powtarzanie, że posiadamy potencjał i zespół, który nie powinien spaść, nie uchroni nas przed spadkiem - zaznaczył szkoleniowiec i podkreślił, że przed końcową fazą sezonu żadna drużyna nie może być niczego pewna - W Ekstraklasie nigdy nie możesz niczego z góry założyć. Nie wolno spodziewać się łatwych, przyjemnych spotkań - podkreślił Brzęczek.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Jerzy Brzęczek został także zapytany o to czy w razie spadku z ligi przewiduje pozostanie w Krakowie. Trener rozwiał wszelkie wątpliwości. - Jeśli ziściłby się ów czarny scenariusz, którego nikt przecież nie zakłada, jestem gotów pracować dalej. Ale ta decyzja nie będzie zależeć wyłącznie ode mnie - powiedział.

Więcej o: