Kolejny piłkarz Legii kontuzjowany. Vuković: Już teraz jest źle

- Już teraz jest źle - powiedział Aleksandar Vuković o stanie kadry Legii Warszawa. Paweł Wszołek to kolejny piłkarz, który wypadł tuż przed półfinałem Pucharu Polski, w którym mistrzowie Polski zmierzą się z Rakowem Częstochowa. Serb wciąż jednak wierzy, że drużynie uda się awansować do finału.
Aleksandar Vuković
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Rozgrywki Fortuna Pucharu Polski to ostatnia szansa Legii Warszawa, aby zagwarantować sobie grę w europejskich pucharach. Aby do tego doszło, mistrzowie Polski muszą jednak wygrać rozgrywki, a w kolejnych rundach nie czekają nich łatwi przeciwnicy. Pierwszym rywalem będzie Raków Częstochowa, z którym Legia zagra w środę, 6 marca. Jeżeli drużynie Vukovicia uda się awansować do finału, w nim zmierzy się ze zwycięzcą meczu Olimpia Grudziądz - Lech Poznań.

Zobacz wideo Sport Quiz

Legia Warszawa z problemami przed półfinałem Pucharu Polski. "Olbrzymia strata"

Aleksandar Vuković przyznał na przedmeczowej konferencji, że kontuzje to coś, co męczy Legię Warszawa. - Gdyby spadła jeszcze jakaś... już teraz jest źle - powiedział trener w kontekście kontuzji  Pawła Wszołka. Skrzydłowy Legii doznał urazu w ostatnim meczu ligowym z Lechią Gdańsk (2:1), w którym zdobył jedną bramkę i zaliczył asystę przy trafieniu Tomasa Pekharta. 

- To dla nas olbrzymia strata. Chodzi o uraz mięśniowy. Nie chcę licytować, ile potrwa ta przerwa. Liczę na to, że Paweł w tym sezonie nam jeszcze pomoże. Nie sposób jednak teraz powiedzieć, ile to będzie trwało - dodał Vuković cytowany przez oficjalną stronę Legii.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Brak jednego z kluczowych zawodników nie pozbawił jednak Serba nadziei na zwycięstwo. - Powiedziałem zawodnikom, że mecze z największą presją już za nami. Nie ma większej presji niż ta, gdy czujesz, że kolejna przegrana może Cię zostawić na dnie. Puchar Polski jest motywacją samą w sobie. To będzie mecz dodatkowej mobilizacji - podkreślił szkoleniowiec.

- Chcemy powalczyć o trofeum, o które rywalizują już tylko trzy drużyny prócz nas. Naszym celem jest awans do finału. Wiadomo, gramy z zespołem Rakowa, który jest faworytem do wygrania ligi. Graliśmy z nimi ostatnio i pokazaliśmy, że potrafimy długimi fragmentami walczyć. Na taką walkę nastawiamy się także w jutrzejszym spotkaniu. Chcemy być tymi, którym uda się wygrać w Częstochowie po dłuższym czasie - dodał Vuković.

Aleksandar Vuković chce w tym celu wykorzystać ostatni mecz w PKO BP Ekstraklasie. - W tym momencie łatwiej o analizę - powiedział trener. Spotkanie Rakowa Częstochowa z Legią Warszawa rozpocznie się w środę 5 kwietnia o godz. 18:00. Relację na żywo będzie można śledzić w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: