Cudowny gol Podolskiego. Bramkarz bez szans, ale strzelec się nie cieszył [WIDEO]

Wisła Płock wygrała u siebie z Górnikiem Zabrze 3:2. Piłkarze Pavla Stano tracą już tylko cztery punkty do czwartego miejsca. Golem spotkania okazało się fenomenalne trafienie w końcówce Lukasa Podolskiego.

Trzy punkty zostają w Płocku. Zawodnicy Pavla Stano wygrali 3:2 z Górnikiem, choć pierwsze minuty tego spotkania tego nie zapowiadały. Goście do 30 minuty mieli wyraźną przewagę, ale chwilę później gospodarze przełamali defensywę rywali i na 1:0 strzelił Łukasz Sekulski, a siedem minut później wynik na 2:0 dał gospodarzom... Krzysztof Kubica, który nieudolnie wybił piłkę z własnego pola karnego.

Zobacz wideo "Boruc był pierwszym polskim sportowym celebrytą. To była bardzo trudna rola"

Duże problemy Legii. Dwóch ważnych zawodników wypada przez urazyDuże problemy Legii. Dwóch ważnych zawodników wypada przez urazy

Początek drugiej połowy również lepszy w wykonaniu gości, którzy rzucili się do odrabiania strat. Niestety, płocczanie po raz kolejny wykorzystali słabości rywali i strzał głową z rzutu rożnego Sekulski zamienił na gola. Do 69 minuty gospodarze wyraźnie prowadzili, ale ekipa Jana Urbana jeszcze próbowała niwelować straty. Najpierw strzelił Manneh, a w doliczonym czasie gry pięknym strzałem popisał się Lukas Podolski. Były mistrz świata z 2014 roku uderzył zza linii pola karnego z pierwszej piłki i pokonał Krzysztofa Kamińskiego. Po bramce nawet się nie cieszył, bo wiedział, że ten mecz jest przegrany.

Zawodnicy mieli nie otrzymać pensji za ostatni miesiąc."Panowie, pieniądze dostaniecie". Prezes Jagiellonii tłumaczy, jak wygląda sytuacja z długami

Dzięki zwycięstwu u siebie Wisła wskoczyła na szóstą pozycję. Drużyna Pavla Stano ma 39 punktów i tracą cztery punkty do miejsca czwartego, które potencjalnie może im zagwarantować grę w LKE. Z kolei Górnik z 37 punktami spadł na ósme miejsce. W weekend Wisła zagra 8 kwietnia na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Z kolei Górnik zmierzy się 10 kwietnia w Krakowie z Wisłą. 

Więcej o: