"Panowie, pieniądze dostaniecie". Prezes Jagiellonii tłumaczy, jak wygląda sytuacja z długami

Jagiellonia Białystok w ostatnich miesiącach zmaga się z problemami finansowymi. Sytuacja stała się tak poważna, że piłkarze nie otrzymali na czas pensji za luty. Nowy prezes "Jagi", Wojciech Pertkiewicz, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził, jak obecnie wygląda sytuacja klubu.

Jagiellonia Białystok jeszcze niedawno była idealnym przykładem, jak zarządzać klubem. Sytuacja finansowa klubu z Podlasia była przejrzysta, a piłkarzom i pracownikom niczego nie brakowało. Drużyna walczyła o topowe lokaty w Ekstraklasie i występowała nawet w europejskich pucharach. To już jednak przeszłość.

Zobacz wideo "Boruc był pierwszym polskim sportowym celebrytą. To była bardzo trudna rola"

Makabryczna kontuzja Marco MeyerhoferaOd samego patrzenia robi się słabo. Sprawca kontuzji się rozpłakał

Jagiellonia Białystok tonie w długach. Prezes zdradził, czy klubowi grozi bankructwo

Klub skończył ubiegły rok ze stratą sięgającą jedenaście milionów złotych. Na budżecie klubu odbiła się oczywiście sytuacja związana z pandemią. Brak wpływów z dnia meczowego, ale także sporo nietrafionych inwestycji transferowych. Sprzedać z zyskiem też nikogo się nie udało. To co kiedyś wyróżniało Jagiellonię przestało funkcjonować.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że piłkarze nie otrzymali na czas wynagrodzeń za luty. Opanować kryzys ma nowy prezes Jagiellonii Białystok. Wojciech Pertkiewicz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził, jak aktualnie wygląda sytuacja finansowa klubu. Najważniejsza informacja, jaką podał, to ta, że nie grozi mu bankructwo.

 - Do 31 marca kluby musiały złożyć i opublikować sprawozdania finansowe. Żadna to tajemnica, że Jagiellonia skończyła rok z minus 11 milionami. To poważna kwota, szczególnie że niedawno było 8 milionów na plusie oraz poczucie stabilności i bezpieczeństwa" - powiedział Pertkiewicz.

Przyznał także, że znów wystąpiły problemy z płatnością piłkarzom na czas. 

- Trafił nam się poślizg płacowy w ubiegłym tygodniu, ale czkawka została zaleczona. Wszedłem do szatni i poinformowałem o tym zawodników: Panowie, pieniądze dostaniecie. Jest tydzień opóźnienia". Przy skali kłopotów, jakie bywają w innych klubach, to żaden problem. Wraz z właścicielami udało się nam go „przerobić" i wywiązać z zobowiązania. Zawodnicy dostali pensje" - czytamy. 

Prezes Jagiellonii Białystok zdradził także, że mimo kryzysu i kolejnych problemów, klub będzie miał środki, by funkcjonować do końca sezonu. Nie chciał jednak w rozmowie z dziennikarzami zdradzić, skąd je pozyska.

- Niezbędne będzie trochę gimnastyki. Mamy rozpisany plan na te miesiące, ale może się zdarzyć, że nie wszystko się uda - powiedział krótko.

Kamil Grabara w życiowej formie. Przebił wyczyn z ubiegłego sezonuKamil Grabara w życiowej formie. Przebił wyczyn z ubiegłego sezonu

Jagiellonia Białystok zajmuje obecnie dwunaste miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 33 punktów. Podopieczni trenera Piotra Nowaka mają w tej chwili osiem punktów przewagi nad strefą spadkową. W weekend udało im się przełamać serię dwóch porażek z rzędu. "Jaga" pokonała 2:1 Zagłębie Lubin

Więcej o: