Artur Boruc pisze: "Ciemne chmury". To koniec?

Artur Boruc zamieścił w mediach społecznościowych tajemniczy wpis oraz swoje zdjęcie w czarno-białych barwach. "Ciemne chmury na horyzoncie" - napisał były reprezentant Polski. Wszystko wskazuje na to, że ma on świadomość, że jego przygoda z Legią Warszawa dobiega końca.

Artur Boruc po raz ostatni pojawił się na boisku 13 lutego w meczu Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Wartą Poznań. Występ byłego reprezentanta Polski na długo zapisze się w pamięci kibiców. Niestety nie z powodu świetnej gry, ale skandalicznego zachowania. Boruc najpierw uderzył w głowę rywala, za co obejrzał czerwoną kartkę, a następnie odepchnął kamerzystę, gdy schodził do szatni

DLOKAWojciech Szczęsny nie zagra ze Szkocją. Nagła zmiana z powodu urazu

Co dalej z Arturem Borucem w Legii? Tajemniczy wpis bramkarza

Komisja Ligi ukarała doświadczonego bramkarza zawieszeniem na trzy mecze, oraz grzywną w wysokości 25 tysięcy złotych. Spotkanie z Wartą było punktem zwrotnym w drugiej przygodzie Boruca z Legią Warszawa. Po odbyciu kary nie wrócił on już do gry i jest obecnie dopiero trzecim wyborem trenera Aleksandara Vukovicia za Cezarym Misztą i Richardem Strebingerem. 

- Czarek Miszta zapracował w poprzednich meczach na to, żeby być w bramce. To jest główny powód absencji Artura. To już decyzja związana z pozycją Artura w klubie. W moim odczuciu jeżeli Artur, to w bramce - odpowiada Serb, pytany o obecny status Artura Boruca. 

42-latek już po raz trzeci nie znalazł się nawet w kadrze meczowej Legii, a drużyna w ostatnich tygodniach doskonale sobie bez niego radzi. "Wojskowi" uciekli ze strefy spadkowej i nie zagląda im już w oczy ryzyko spadku. Legioniści wygrali cztery z ostatnich pięciu spotkań i są na jedenastej pozycji w tabeli Ekstraklasy.

Portal WP Sportowe Fakty podaje, że nic nie wskazuje na to, by Artur Boruc miał wrócić prędko do gry. Swoim zachowaniem podobno zraził wielu ludzi w klubie. Na razie jednak nie zapadła decyzja, co z przyszłością bramkarza przy Łazienkowskiej 3. Słowa samego zainteresowanego mogą jednak wskazywać, że jego czas w Legii dobiega końca. 

"Ciemne chmury na horyzoncie" - napisał w najnowszym poście na Instagramie Artur Boruc i dołączył swoje zdjęcie w czarno-białych barwach. Może to być jedynie kolejna ze słynnych już prowokacji byłego reprezentacji Polski, ale także zapowiedź końca kariery. Już od dawna wiadomo, że piłkarz wraz z rodziną chcą zamieszkać w USA

 

Artur Boruc w obecnym sezonie zdążył zanotować w barwach Legii Warszawa 22 mecze we wszystkich rozgrywkach. Sześć razy udało mu się zachować czyste konto. Wpuścił natomiast 20 goli. 

DLOKAByły asystent Beenhakkera wskazuje faworyta do awansu na MŚ 2022

Więcej o: