Śląsk przerwał fatalną passę. Odwrócił losy meczu po golu w doliczonym czasie [WIDEO]

Piłkarze Śląska Wrocław w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zdobyli bramkę w wyjazdowym meczu z Wisłą Płock i wygrali 2:1.

Piłkarze Śląska Wrocław do sobotniego meczu przystępowali w fatalnych nastrojach. W dziewięciu ostatnich meczach nie potrafili bowiem wygrać w ekstraklasie. W tym okresie zdobyli zaledwie trzy punkty. W efekcie po porażce w stolicy zwolniony został trener Jacek Magiera. Zastąpił go Piotr Tworek i w debiucie Śląsk zremisował bezbramkowo u siebie z Radomiakiem. Był nawet bliżej zwycięstwa, ale Petr Schwarz zmarnował rzut karny.

Zobacz wideo Smuda podsunął pomysł Peszcze. A ten już działa. Zebrał kapitalną ekipę

Stadion ŚląskiSzwedzi boją się grać w Chorzowie. "Codziennie rozmawiamy na ten temat"

 Śląsk wygrał po golu w 93. minucie

Wrocławianie źle zaczęli mecz w Płocku. W 26. minucie po indywidualnej akcji Rafała Wolskiego, z 18 metrów strzelał Piotr Tomasik. Piłka po rykoszecie zmyliła bramkarza i wpadła do siatki.

W drugiej połowie lepsi byli goście. W 52. minucie Erik Exposito zdobył pierwszą bramkę od listopada ubiegłego roku. Był najsprytniejszy w zamieszaniu podbramkowym. W trzeciej minucie doliczonego czasu po rzucie rożnym piłkę zgrał Wojciech Golla, a Fabian Piasecki z bliska zdobył zwycięskiego gola. Co ciekawe zawodnik ten, pojawił się na boisku dopiero w 86. minucie. 

"Messi nie jest szczęśliwy. Moim zdaniem to nie miejsce dla niego"

Po tej wygranej Śląsk awansował na trzynaste miejsce w tabeli. Zdobył 30 punktów i ma sześć przewagi nad strefą spadkową. Wisła Płock jest na siódmej pozycji (36 punktów).

Więcej o: