Vuković ze specjalną dedykacją dla ambasadora Polski w Kijowie. Ale nie był jedyny

Ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki. To jemu Aleksandar Vuković zadedykował poniedziałkowe zwycięstwo Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław (1:0).

To już była sama końcówka konferencji prasowej po poniedziałkowym meczu Legia - Śląsk (1:0). Aleksandar Vuković zdążył omówić wygraną  i dopiero wtedy zwrócił się do ambasadora. - Ostatnio dedykowałem zwycięstwo Cezaremu Kucharskiemu. Teraz też skorzystam z okazji. Słyszałem, że ambasador Polski w Ukrainie martwi się naszymi wynikami. Więc teraz życzę panu Bartoszowi Cichockiemu spokojnych dni i bezpiecznego pobytu w Kijowie. Dziękuję za to, że w takim czasie wciąż jest z Legią - powiedział Vuković.

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Jakub KwiatkowskiRzecznik PZPN ostrzega: Uznałbym to za największą hańbę w historii FIFA

W poniedziałek już przed meczem przy Łazienkowskiej ambasador Polski w Kijowie dostał od kibiców brawa, kiedy stadionowy spiker wyczytał jego nazwisko, życzył spokoju i zaprosił na mecz Legii. A zaczęło się jeszcze wcześniej. Kilka dni temu od rozmowy Cichockiego z Robertem Mazurkiem w RMF FM, gdzie ambasador opowiadał o sytuacji w Ukrainie, ale też w pewnym momencie zaczął mówić o Legii Warszawa.

"Bardziej się martwię o wynik Legii niż o swoje bezpieczeństwo"

- Moja noc minęła bardzo dobrze. Spałem w bezpiecznym miejscu, gdzie niczego nie było słychać - zaczął Cichocki w rozmowie z RMF FM. - Nie sądzę, żeby Rosjanie dali radę wejść do Kijowa. Czuję się w Kijowie bardzo bezpiecznie. Wewnątrz bardziej się martwię o najbliższy wynik Legii niż o swoje bezpieczeństwo - dodał.

Urodzony w Warszawie Cichocki to zadeklarowany kibic stołecznego klubu. Latem opublikował na Instagramie zdjęcie z meczu Legii z Florą Tallin w eliminacjach Ligi Mistrzów. A w poniedziałek też zdążył odpowiedzieć na dedykację Vukovicia. "Trenerze, brakuje pana na boisku" - napisał Cichocki na Twitterze.

Tym trenerem jest oczywiście Vuković, który był piłkarzem Legii w latach 2001-2004 i 2005-2008. Jako piłkarz zdobył ze stołecznym klubem dwa mistrzostwa Polski, a później dołożył jeszcze jedno jako trener. I został trzecią osobą w Legii, która wygrywała ligę jako trener i piłkarz. Wcześniej udało się to Edmundowi Zientarze oraz Jackowi Magierze, a więc ówczesnemu trenerowi Śląska, który w poniedziałek przegrał przy Łazienkowskiej.

 

Roman AbramowiczAbramowicz może już nie wrócić do Rosji. Grozi mu nawet 15 lat więzienia. "Nielegalne oświadczenie"

Legia wydostała się ze strefy spadkowej

Polska jest jednym z nielicznych krajów, który wciąż utrzymuje placówkę dyplomatyczną w Kijowie, podczas gdy inne państwa przeniosły je albo do Lwowa, albo za granicę. I choć Cichocki ma tam teraz wiele spraw na głowie, to przynajmniej tutaj, w Warszawie, zrobiło się nieco spokojniej, bo w poniedziałek jego ukochana Legia - po raz pierwszy w tym sezonie - wygrała drugi mecz z rzędu w ekstraklasie.

Drużyna Vukovicia w końcu wydostała się ze strefy spadkowej. Zajmuje 13. miejsce w tabeli. W piątek zagra z Górnikiem Łęczna, który w tym sezonie ogrywała już dwukrotnie, a w przyszły wtorek czeka ją zaległy mecz z Bruk-Betem Nieciecza.

Więcej o: