Spora kontrowersja w Warszawie. Legia wygrywa w ostatnich sekundach

Kiedyś byłby to mecz o mistrzostwo kraju, dziś Legia Warszawa i Wisła Kraków walczą o utrzymanie. I choć poziom spotkania nie był wysoki, to emocji nie brakowało. Zwłaszcza w końcówce, gdy Wisła wyrównała po kontrowersyjnej bramce, ale w doliczonym czasie gry zwycięstwo Legii 2:1 zapewnił Mateusz Wieteska.

Na godzinę przed meczem rozpoczął się happening "Nieznanych Sprawców", czyli ultrasów Legii, którzy symbolicznie pożegnali Dariusza Mioduskiego. Według kibiców, to właśnie on jest głównym winowajcą fatalnej kondycji Legii. Kilkuset kibiców niosło ze sobą transparent o treści "Dariusz precz!". Pojawiło się też sporo przyśpiewek wymierzonych we właściciela Legii. "Hej Mioduski co zrobiłeś? Naszą Legię spier....", "Mioduski won", "Łubu dubu, łubu dubu wyp...... z tego klubu", "tu taczka czeka na ciebie" - to tylko niektóre z okrzyków fanów Legii, którzy zgromadzili się pod główną trybuną. Większość z nich miała przygotowane na tę okazję czarne koszulki z napisem "Mioduski won". Ale skupmy się już na boisku, choć zaznaczamy, że mało było piłki w piłce.

Wisła Płock - Raków Częstochowa 1:1Lopez spudłował karnego, ale Raków i tak wygrał

Świetny początek Legii

Legia objęła prowadzenie już w 8. minucie. Maciej Rosołek dośrodkował z lewego skrzydła w pole karne, a Tomas Pekhart celną główką pokonał Mikołaja Biegańskiego. Dla Czecha było to dopiero czwarte trafienie w tym sezonie, a przecież broni tytułu króla strzelców z zeszłego sezonu. Legia w pierwszej połowie przeważała, a Wisła była kompletnie bezbarwna. Brakowało w jej akcjach kreatywności. Goście nie mieli pomysłu, jak dostać się pod bramkę Cezarego Miszty. 

Aleksandar VukovićVuković wprost przed meczem z Wisłą: Nie mamy żadnej pomocy i wsparcia

A co się działo po przerwie? Niewiele. Druga połowa była festiwalem błędów, niecelnych zagrań i kopaniny w środku pola. Ale ciekawie zrobiło się w 80. minucie, gdy zastępujący Artura Boruca Cezary Miszta wypuścił piłkę z rąk, a Konrad Gruszkowski z metra skierował ją do bramki. Sędzia sprawdzał na monitorze, czy bramkarz Legii nie był faulowany, ale uznał, że gol był prawidłowy. Bramka 21-latka wywoła jednak kontrowersje.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy remisem, to w doliczonym czasie gry Mateusz Wieteska popisał się ładną główką! Kibiców gospodarzy opanowała euforia!

Po końcowym gwizdku wyraźnie zdenerwowany Michal Frydrych obejrzał czerwoną kartkę za rzucenie piłką w kierunku arbitra.

Legia awansowała na 15. miejsce w tabeli i po 22 meczach ma 22 punktów. Wisła jest 16. i ma tyle samo pkt, ale rozegrała mecz więcej. Liderem jest Pogoń Szczecin (46 pkt), która w sobotę zagra z Lechem Poznań.

Wygrana Rakowa

Krzysztof Kamiński dwoił się i troił w bramce, ale Raków Częstochowa i tak ograł 2:0 Wisłę Płock. Zespół Marka Papszuna utrzymał się na trzecim miejscu w tabeli ekstraklasy. Już 6 marca Raków zmierzy się z Lechem w Poznaniu, a Wisła podejmie Górnika Łęczna, który znajduje się w strefie spadkowej.

Więcej o: