Czarne chmury nad Legią i Wisłą. Dosłownie. Mecz opóźniony

Mecz Legii Warszawa z Wisłą Kraków rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem. Fani Legii zadymili boisko przed pierwszym gwizdkiem.

Mecz Legii Warszawa z Wisłą Kraków miał stawkę, o jakiej pewnie kibicom obu zespołów się nie śniło. Oba kluby walczą o utrzymanie w ekstraklasie, a ich sytuacja jest naprawdę trudna. "Wojskowi" na ten moment z 19 punktami zajmują przedostatnie miejsce, natomiast "Biała Gwiazda" z 22 "oczkami" plasuje się na pierwszym bezpiecznym, 15. miejscu.

Zobacz wideo Obidziński punktuje władze Legii. "Spirala upadku. Kompletne odklejenie"

Kibice Legii mają dość zapaści klubu. Przy okazji meczu z Wisłą postanowili mocno wyrazić swoją wściekłość na właściciela i prezesa klubu Dariusza Mioduskiego. Protest rozpoczął się ponad godzinę przed meczem. Ulicą przemaszerowało kilkaset kibiców Legii Warszawa. Nieśli ze sobą transparent o treści "Dariusz precz!". Pojawiło się też sporo przyśpiewek wymierzonych we właściciela Legii. "Hej Mioduski co zrobiłeś? Naszą Legię spier....", "Mioduski won", "Łubu dubu, łubu dubu wyp...... z tego klubu", "tu taczka czeka na ciebie" - to tylko niektóre z okrzyków fanów Legii, którzy zgromadzili się pod główną trybuną. Przeważająca większość z nich miała na sobie specjalnie przygotowane na tę okazję czarne koszulki z napisem "Mioduski won".

Fani Legii kontynuowali swój "happening" również na stadionie. Niemal wszyscy fani byli ubrani na czarno. Ultrasi przygotowali również specjalną oprawę. Z białych chorągiewek utworzyli napis "won", a na transparencie znalazł się napis "miałeś chamie złoty róg, skończ nam k...a niszczyć klub". Chwilę później legioniści odpalili świece dymne i nad oboma zespołami zawisły na chwilę czarne chmury. Mecz rozpoczął się z około trzyminutowym opóźnieniem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.