Były piłkarz ekstraklasy robi furorę w Europie. "Muszę się przyznać do błędu"

Choć Georgios Giakoumakis nie zrobił wielkiej furory w polskiej lidze, to za granicą radzi sobie świetnie. Najpierw został królem strzelców ligi holenderskiej, a teraz zaczyna podbijać ligę szkocką.

Nie wszyscy piłkarze rozwijają się harmonijnie. I nie wszystkim od razu da się przewidzieć ciekawą karierą. Jednym z takich piłkarzy jest Georgios Giakoumakis, którego polscy kibice powinni dobrze pamiętać. Dwa lata temu AEK Ateny wypożyczył napastnika do Górnika Zabrze.

Zobacz wideo Brzęczkiem straszono trenerów w Wiśle. Władze Wisły kupiły kibiców kimś innym

Przez pół sezonu w naszej lidze był raczej pierwszym wyborem Marcina Brosza, zagrał 12 spotkań, strzelił tylko trzy gole. Dwa ŁKS-owi i jednego Koronie. To nie był jednak dla Greka zły czas, w ataku Górnika Giakoumakis odciążał i pomagał Igorowi Angulo. Robił nie najgorsze wrażenie, choć liczb dalej nie miał. Trudno było wróżyć mu wielką karierę. Greckie media donosiły, że w umowie wypożyczenia do Górnika była opcja wykupienia go przez zabrzan. Polski klub miał ponoć sygnalizować chęć zatrzymania Greka. Skończyło się jednak tak, że ten wrócił do AEK, ale tylko po to, by szybko porozumieć się z holenderskim klubem VVV Venlo.

Niespotykana w XXI wieku ranga meczu Legii z Wisłą. To pokazuje skalę upadkuNiespotykana w XXI wieku ranga meczu Legii z Wisłą. To pokazuje skalę upadku

Już w debiucie w nowym zespole strzelił hat-tricka i dał drużynie zwycięstwo. Potem było równie dobrze. Zdobył aż 29 bramek w 33 występach, dzięki czemu został królem strzelców Eredivisie w sezonie 2020/21 i trafił do greckiej kadry.

W sierpniu zgłosił się po niego Celtic Glasgow i wyłożył 2,5 miliona euro. Szkoci pewnie nie żałują transferu. W ostatniej kolejce Premiership Celtic ograł 3:2 Dundee, a 27-letni napastnik popisał się hat-trickiem. Łącznie na koncie ma pięć goli, choć na murawie spędził zaledwie 639 minut.

Dariusz Mioduski - prezes Legii WarszawaObidziński punktuje władze Legii. "Spirala upadku. Kompletne odklejenie"

"Giakoumakis? Muszę się przyznać do błędu"

Wcześniej pokazał się z dobrej strony także w prestiżowym starciu z Rangersami (3:0). "Muszę się przyznać do błędnej oceny jego potencjału. Myślałem, że nie będzie dla niego miejsca w Celticu, ale myliłem się. Potrzebujemy trzech napastników, a jednym z nich powinien być Grek. Był bardzo solidny w meczu z Rangersami. Miał pecha, że nie strzelił gola. Może jego start w Szkocji nie był zbyt udany, ale teraz wyglądał dobrze. Poczekamy z oceną na koniec sezonu" - stwierdził Frank McAvenni, były gracz Celticu, na łamach scotsman.com.

Więcej o: