Artur Boruc zawieszony! Jest liczba meczów, w których nie zagra. A to nie koniec

Komisja Ligi podjęła decyzję ws. zachowania Artura Boruca podczas meczu Legii Warszawa z Wartą Poznań. Bramkarz został zdyskwalifikowany na trzy mecze. A to nie koniec, bo musi zapłacić 25 tys. złotych grzywny.

Legia Warszawa po raz kolejny skompromitowała się w tym sezonie piłkarskiej ekstraklasy. Po porażce 0:1 z Wartą Poznań, aktualni mistrzowie Polski spadli na 17. miejsce w ligowej tabeli. Jednym z antybohaterów spotkania został Artur Boruc

Zobacz wideo Kamil Grosicki znów w kadrze? "To nie będzie niespodzianka"

Około 70. minuty spotkania bramkarz Legii przejął piłkę we własnym polu karnym po nieudanym rzucie rożnym Warty. 41-latek chciał wznowić szybko grę, jednak przed nim znajdował się jeden z zawodników Warty. Boruc postanowił więc... uderzyć go w głowę, by ten się przesunął. Szymonowicz padł na murawę, a sędzia po analizie VAR wyrzucił Boruca z boiska.

Tomasz MusiałSędzia ekstraklasy poważnie przeszedł zakażenie koronawirusem. "Straciłem prawie wszystko"

To jednak nie koniec skandalicznego zachowania bramkarza. Już po zejściu murawy Boruc chciał zbić piątkę z wchodzącym do bramki Cezarym Misztą. Na przeszkodzie znalazł się operator kamery, więc Boruc postanowił go odepchnąć. Nagranie z tej sytuacji natychmiast pojawiło się w mediach społecznościowych.

Jest kara dla Artura Boruca! Komisja Ligi podjęła decyzję

W środę Komisja Ligi podjęła decyzję o karze dla Boruca - bramkarz Legii został zdyskwalifikowany na trzy mecze ligowe, a także będzie musiał zapłacić 25 tys. złotych grzywny.

Trener Legii Aleksandar Vukovic podczas meczu 13 lutego 2022 r. Legia Warszawa - Warta Poznań.Jest porozumienie. Piłkarz Legii odchodzi do Śląska Wrocław

- Komisja Ligi uznała, że agresywne zachowanie zawodnika nosiło znamiona naruszenia nietykalności cielesnej. Tego typu zachowania muszą być piętnowane w adekwatny sposób, bowiem są sprzeczne z Regulaminem Dyscyplinarnym i Kodeksem Etycznym PZPN. Komisja Ligi w wymiarze kary uwzględniła także zachowanie zawodnika, którego dopuścił się wobec operatora kamery. Przypadkowo zaszedł on drogę Arturowi Borucowi, a odepchnięcie pracownika produkcji TV było nieadekwatne do zaistniałej sytuacji - przyznał przewodniczący Komisji Ligi, Jarosław Poturnicki.

Komisja Ligi zajęła się także wpisem dokonanym po meczu przez zawodnika w mediach społecznościowych. - Uznaliśmy, że po raz kolejny nieodpowiednio ocenił pracę sędziego. Artur Boruc dopuścił się już podobnego przewinienia w tym sezonie. Działał zatem w warunkach recydywy, co miało wpływ na zaostrzenie kary - dodał Poturnicki, cytowany w oficjalnym komunikacie.

Więcej o: