"AAA bramkarza kupię, pilne". Legia nie rezygnuje. To on może zastąpić Boruca

Legia Warszawa wciąż nie rezygnuje z pozyskania Sokratisa Dioudisa, 28-letnigo bramkarza Panathinaikosu - informują greckie media.

"AAA, bramkarza kupię, pilne" - gdyby jeszcze popularne były ogłoszenia w gazetach, Legia Warszawa pisałaby teraz właśnie takie. Znalezienie zastępcy Artura Boruca to jedna z najpilniejszych potrzeb i wyzywań przed nowym dyrektorem sportowym Jackiem Zielińskim.

Zobacz wideo "Emreli już nie zagra w Legii. Zaufał nieodpowiednim ludziom"

Robert LewandowskiLewandowski wykorzystany przez oszustów. Działają wyjątkowo perfidnie

I Legia zastępcy Boruca intensywnie szuka. Choćby w Grecji, i to nie od dziś, bo już w połowie stycznia tamtejsze media informowały, że chce wypożyczyć z opcją pierwokupu Sokratisa Dioudisa, 28-letniego bramkarza Panathinaikosu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Tamta oferta została odrzucona, ale aktualny mistrz Polski właśnie złożył kolejną. A tak przynajmniej twierdzi serwis sportime.gr, który informuje, że Dioudis ma być przekonany na transfer do Polski - do Legii, od której Panathinaikos właśnie otrzymał nową ofertę.

Legia liczy właśnie na Dioudisa

Grecy nie piszą, ile konkretnie mistrz Polski oferuje teraz za Dioudisa, który ma jeszcze półtora roku ważnego kontraktu, ale informują, że Legia nadal chce, by 28-latek trafił na Łazienkowską na półroczne wypożyczenie z opcją wykupu.

I spekulują, że Panathinaikos znowu może się na to nie zgodzić, choć kluczowy może okazać się sam Dioudis. Ten ma być nie tylko zainteresowany ofertą Legii, ale też sfrustrowany tym, że do niedawna był uznawany w Grecji za najlepszego bramkarza i stracił miejsce w składzie Panathinaikosu, gdzie od września regularnie zaczął bronić o dwa lata od niego starszy Włoch Alberto Brignoli.

Andrij SzewczenkoSzewczenko bezlitośnie porównany do Paulo Sousy. "Mamy jakieś kompleksy"

W Legii, która zakończyła rok w ekstraklasie na 17. miejscu w tabeli, są świadomi, że obecny sezon będzie zapewne tym ostatnim w wykonaniu Boruca. 41-letni bramkarz mocno rozważa zakończenie kariery i wyjazd na stałe do Stanów Zjednoczonych. Jego potencjalni następcy Cezary Miszta i Kacper Tobiasz wciąż się uczą. Nikt ich w Legii nie skreśla, ale przy Łazienkowskiej zdają sobie sprawę, że jesienią obaj nie dawali w bramce tyle, ile chcieli i ile od nich oczekiwano, kiedy Boruc leczył kontuzjowane plecy.

I to jest właśnie największa obawa, że wiosną, kiedy zespół Aleksandara Vukovicia będzie bronił się przed spadkiem, znowu zabraknie Boruca. Dlatego pozyskanie nowego oraz bardziej doświadczonego bramkarza od Miszty i Tobiasza jest takie ważne w zimowym oknie transferowym.

Więcej o: