Wstrząsające wyzwanie byłego piłkarza Lecha. "Byłem 30 minut od śmierci"

- Od śmierci dzieliło mnie 30 minut. Przedawkowałem leki nasenne - mówi Damian Nawrocik, były piłkarz Lecha Poznań w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Kilka dni temu Damian Nawrocik na swoim profilu na Facebooku opublikował długi wpis, w którym opisał swój stan zdrowia. Wyjawił w nim, że od kilku lat zmaga się z depresją dwubiegunową. Trzy lata temu myślał, że pokonał chorobę, ale ta wróciła jesienią ubiegłego roku z powodu traumatycznego wydarzenia z życia prywatnego.

Nawrocik przyznaje, że powodów depresji było kilka. - Wszystko zaczęło się w 2019 r., mieszkałem jeszcze z ówczesną dziewczyną, ale już wtedy miałem myśli samobójcze. Wówczas nie mówiłem o tym zbyt wielu osobom, ale nie zrobiło to na nich wielkiego wrażenia. Zacząłem z tym sam walczyć, ale to szło w drugą stronę - mówi Damian Nawrocik w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Zobacz wideo Wielki transfer polskiego piłkarza. "Od jakiegoś czasu przerastał ekstraklasę"

Robert Lewandowski liderem klasyfikacji strzelców z 23 golami na koncieRobert Lewandowski ucieka, ale rewelacja sezonu go goni

"Może jednak warto przejść na drugą stronę"

Teraz Damian Nawrocik zdradził szokujące szczegóły z ostatnich miesięcy.

- Najbardziej istotne są rozmowy, terapia, poza tym zapełnienie dnia. Gdy jest za dużo czasu, wracają negatywne myśli. To nie jest tak, że sam się nakręcam, tylko w mojej głowie pojawia się specyficzny ból, wówczas zaczynam się zastanawiać, czy może jednak warto przejść na drugą stronę, że może powinienem spróbować kolejny raz - przyznaje Nawrocik – przyznaje Nawrocik.

– Od śmierci dzieliło mnie 30 minut. Przedawkowałem leki nasenne, wziąłem je w sporej ilości. Byłem akurat sam w domu, co bardzo rzadko się zdarzało. Uratowała mnie sąsiadka, która przyszła pożyczyć drabinę. Ledwo doszedłem do drzwi, żeby jej otworzyć, po czym położyłem się na ziemi, nie byłem w stanie ustać na nogach. Zabrało mnie pogotowie, przez półtora dnia mnie nie było, leżałem podpięty do kroplówek - dodaje Nawrocik.

Radzi też ludziom, jak wychodzić z depresji. - Osobom zmagającym się z depresją radziłbym unikania samotności, bo to nie pomaga. Warto wychodzić do ludzi, a ja wróciłem do sportu. Biegam codziennie, jeżdżę na rowerze i prowadzę zajęcia. Staram się organizować dzień, żeby mieć zajęcie od rana do wieczora. Zmęczenie fizyczne pomaga odciążyć psychikę - podkreśla.

Damian Nawrocik w 2004 roku z Lechem Poznań zdobył Puchar Polski. W ekstraklasie zagrał 95 meczów i zdobył 14 bramek.

Gol Philippe Coutinho (Aston Villa) w meczu z Manchesterem United (2:2)Kosmiczny debiut Coutinho z Manchesterem United. Wystarczyły 22 minuty

Był wielką nadzieją Lecha Poznań

W sierpniu 2003 roku, w swoim drugim występie w ekstraklasie Damian Nawrocik zdobył swoją pierwszą ligową bramkę dla Lecha Poznań (4:1 z Wisłą Płock). Zaledwie dwa miesiące później, po wygranej 5:1 z Górnikiem Łęczna red. Maciej Henszel pisał w "Gazecie Wyborczej":

"Kto wie, czy w piątek nie mieliśmy do czynienia z odkryciem piłkarskiego talentu. Fenomenalnie zagrał bowiem Damian Nawrocik. Piłkarze Łęcznej nie mieli zupełnie sposobu, jak odebrać piłkę świetnie dryblującemu napastnikowi z Poznania. - Drugi Okoński - mówili zachwyceni kibice na trybunach. Do słynnego napastnika "Kolejorza" porównywał Nawrocika już trener Bogusław Baniak. - To jest ogromny talent - mówił. - Musi jednak skupić się tylko na futbolu - dodawał. Teraz wydaje się, że napastnik Lecha wreszcie wziął sobie do serca jego słowa. Na pewno jednak 23-letni piłkarz musi poprawić kondycję, bo na razie ma sił tylko na 60 minut biegania. I trzeba pamiętać, że Nawrocik ma 23 lata, a zatem najwyższa pora na eksplozję jego talentu. Za rok, dwa może być już za późno...".

Więcej o: