Już w grudniu azerskie media informowały, że Mahir Emreli będzie chciał rozwiązać zimą kontrakt z Legią Warszawa. Powodem takiej decyzji piłkarza miała być sytuacja po meczu z Wisłą Płock. Wówczas kibice mistrzów Polski zatrzymali autokar z zespołem i pobili kilku zawodników, w tym właśnie Emrelego. I według azerskich mediów Emreli miał złożyć wniosek do sądu przeciwko swojemu pracodawcy. Domaga się w nim wypłaty zaległości. W artykule nie znajdujemy jednak informacji, do jakiej dokładnie instytucji zgłosił się Emreli. - Piłkarz uznał, że otrzymał psychologiczny cios po ataku kibiców. Uznał, że po tym incydencie nie może dalej grać w warszawskim klubie - czytamy.
Napastnik Legii chce wykorzystać tę sytuację, by odejść już zimą. I według portalu avropa.info porozumiał się już z Basaksehirem, czyli klubem tureckiej Superligi. Teraz piłka po stronie tureckiego klubu, który będzie szukał porozumienia z Legią ws. warunków odejścia Emrelego. Basaksehir zajmuje 3. miejsce w lidze z 34 pkt - traci 5 pkt do drugiego Konyasporu i 15 do prowadzącego Trabzonsporu (gdzie niedawno trafił Tymoteusz Puchacz).
Basaksehir w sezonie 2019/20 został mistrzem kraju (tak samo jak i w sezonie 2013/14). Od 2014 roku zawsze znajdował się co najmniej w czołowej czwórce ligi poza poprzednim sezonem, gdy skończył ligę na 12. miejscu. Bilans Emrelego w Legii - przyszedł do niej latem na zasadzie wolnego transferu z Karabachu Agdam - to 33 mecze, 11 goli i dwie asysty. Azer szczególnie skuteczny był w europejskich pucharach (7 goli w 14 meczach), ale rozczarowywał w ekstraklasie, gdzie strzelił zaledwie dwa gole w 15 meczach.