Marek Papszun zabrał głos ws. pracy w reprezentacji Polski i Legii

- Gdyby takie zapytanie się pojawiło, pochyliłbym się nad tematem. Praca w reprezentacji Polski jest moim marzeniem - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Marek Papszun. Wiele wskazuje jednak na to, że szkoleniowiec Rakowa będzie musiał poczekać na swoją szansę.

Wyjaśniła się przyszłość Marka Papszuna. W środę informowaliśmy, że trener Rakowa Częstochowa nie przejdzie do Legii Warszawa. Najprawdopodobniej podpisze nowy kontrakt ze swoim aktualnym klubem (obecny kontrakt wygasa w czerwcu).

Zobacz wideo Papszun ostro odpowiada agentom piłkarza Rakowa. "Gwiazda jest jedna" [SEKCJA PIŁKARSKA #94]

Pierwsze zimowe wzmocnienie Wisły Kraków? Możliwy głośny powrótWisła Kraków szykuje wielki powrót. Transfer na ostatniej prostej

Papszun w reprezentacji? "Nakarmienie własnego ego"

Według doniesień medialnych jedyną alternatywą dla pracy w Rakowie mogłaby być dla Papszuna posada selekcjonera reprezentacji Polski. Przypomnijmy, że na tym stanowisku nadal jest wakat po tym, jak kadrę zostawił Paulo Sousa. Papszun był wymieniany w gronie szkoleniowców, którzy mogliby objąć kadrę narodową. Według niektórych informacji Papszun miał nawet czekać z podpisaniem kontraktu z Rakowem w nadziei, że zadzwoni do niego Cezary Kulesza.

- Miło słyszeć swoje nazwisko w gronie kandydatów na tę zaszczytną funkcję, szczególnie że w tym kontekście zaczynało się pojawiać ono już przed rokiem. Ciągle jednak chodzi o wymiar medialny. Na razie odbieram to w kategoriach nakarmienia własnego ego niż realnej szansy – powiedział Papszun w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Trener Rakowa uciął tym samym spekulacje na ten temat. W wywiadzie jasno powiedział, że nikt z PZPN-u się z nim nie kontaktował. - Oczywiście gdyby takie zapytanie się pojawiło, pochyliłbym się nad tematem. Wolę jednak zajmować się tym, na co pan realny wpływ, czyli podnoszeniem Rakowa na coraz wyższy sportowy poziom. Praca w reprezentacji Polski jest moim marzeniem tak samo jak każdego ambitnego polskiego trenera, ale tego nie można precyzyjnie zaplanować. Trzeba jak najlepiej wykonywać swoją pracę i wierzyć, że kiedyś taka propozycja może się pojawić. Na bycie selekcjonerem trzeba zasłużyć. W każdym razie na pewno jestem lepszym, zdecydowanie bardziej doświadczonym trenerem niż rok temu – przyznał Papszun.

Wisła Kraków straci swoją gwiazdę? Kolejny klub włącza się do walkiOficjalnie: Gwiazda ekstraklasy sprzedana. "Najwyższy transfer od 4 lat"

Papszun podpisze więc wkrótce nową umowę z Rakowem. Szczegóły kontraktu dopiero zostaną ustalone, ale można się spodziewać, że Papszun — najlepiej zarabiający w całej ekstraklasie, który według różnych źródeł otrzymuje 130-150 tys. złotych miesięcznie — otrzyma sporą podwyżkę. Papszun i właściciel klubu Michał Świerczewski dogadują się na tyle dobrze, że porozumienie dotyczące nowej umowy wydaje się być formalnością. 

Marek Papszun prowadził Raków już w 224 oficjalnych meczach, w tym 86 w ekstraklasie. Jego drużyna obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do prowadzącego Lecha Poznań. 

Więcej o: