Były selekcjoner blisko powrotu do ekstraklasy! Jest jedno "ale"

Jakub Seweryn
Były selekcjoner Jerzy Brzęczek jest faworytem do objęcia Jagiellonii Białystok. Jedyną przeszkodą mogą się okazać jego wymagania finansowe. Na niepowodzenie w tych rozmowach czeka Piotr Nowak. Nowym dyrektorem sportowym Jagi może z kolei zostać Artur Płatek.

Tuż przed świętami Jagiellonia Białystok niespodziewanie zdecydowała się zwolnić Ireneusza Mamrota. Mimo zapewnień prezes Agnieszki Syczewskiej o tym, że zmiany kadrowe zimą będą dotyczyły tylko piłkarzy, właściciele Jagi zadecydowali inaczej. Dzień przed wigilią przewodniczący rady nadzorczej klubu Wojciech Strzałkowski zadzwonił do Mamrota, który na urlop pojechał do rodzinnej Trzebnicy, by bez słowa wyjaśnienia poinformować go o zakończeniu współpracy. 

Zobacz wideo Ile kluby z Ekstraklasy straciły na pandemii?

W kuluarach mówi się o tym, że taką decyzję udziałowcy Jagiellonii podjęli po spotkaniu Strzałkowskiego z byłym prezesem Jagi, a obecnie prezesem PZPN Cezarym Kuleszą. Kulesza nigdy nie był zwolennikiem powrotu Mamrota do Jagiellonii i choć w ostatnim czasie nie angażował się w sprawy klubu, miał doradzić Strzałkowskiemu zmianę szkoleniowca. Co więcej, mówiło się o większej liczbie zmian kadrowych w Jagiellonii. Wg nieoficjalnych informacji zagrożona była nawet posada prezes Syczewskiej, ale póki co białostocki klub oficjalnie poinformował jedynie o zakończeniu współpracy z Ireneuszem Mamrotem.

Jerzy Brzęczek blisko Jagiellonii. Problemem mogą być finanse

A skoro w Jagiellonii zwalniali, to muszą teraz kogoś na jego miejsce zatrudnić. Kandydatów do roli trenera Jagi pozostało dwóch, a faworytem jest były selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek, o czym informował jako pierwszy portal WP SportoweFakty. Na niepowodzenie rozmów z byłym reprezentantem Polski czeka z kolei Piotr Nowak.

Z tymi dwoma szkoleniowcami właściciele Jagiellonii rozmawiali w poniedziałek. Jerzy Brzęczek przyjechał osobiście do Białegostoku, z kolei z Piotrem Nowakiem rozmawiano poprzez wideokonferencję. Wybór na ten moment padł na Brzęczka, ale ten postawił dość wygórowane warunki finansowe. A że właściciele Jagiellonii lubią mówić o dużych aspiracjach klubu, a niekoniecznie przyczyniać się do tego finansowo, to i wybór Nowaka nie jest wcale wykluczony. 

Trzecim kandydatem do pracy w Białymstoku był Marcin Brosz. Były trener Górnika Zabrze chciał jednak aż 2,5-letniego kontraktu, a na to nie chcieli się zgodzić właściciele Jagiellonii. W związku z tym temat Brosza upadł, a biorąc pod uwagę informacje nt. nowego dyrektora sportowego białostockiego klubu (o czym poniżej), Brosz i tak raczej by nie podpisał kontraktu z Jagą. 

Papszun o pracy w Legii: Jestem zbyt doświadczony, aby się baćKluczowe rozmowy w Legii ws. Papszuna. "Nie muszę się przekonywać"

Wielki powrót do Jagiellonii? Artur Płatek faworytem do roli dyrektora sportowego

Oprócz nowego trenera Jagiellonia Białystok szuka także dyrektora sportowego. Choć jeszcze na początku sezonu uznawano, że taki w Białymstoku nie jest potrzebny, to pod koniec rundy stanowisko właścicieli Jagiellonii się zmieniło. 

Faworytem do tej roli jest Artur Płatek, który do niedawna pełnił ją w Górniku Zabrze. Płatek wśród kibiców Jagiellonii jest bardzo ceniony ze względu na to, że to właśnie on jako trener awansował z nią do ekstraklasy w 2007 roku. 

Haaland trafi do Bayernu? Rummenige: Nie jestem przekonanyDi Marzio zdradza kolejne informacje w sprawie transferu Erlinga Haalanda

Białostocki klub chciał także Jacka Zielińskiego, jednak ten otrzymał bardzo atrakcyjną propozycję z Legii Warszawa, gdzie został dyrektorem sportowym z pełnią władzy w sprawach sportowych klubu. W mediach przewijało się też nazwisko Łukasza Masłowskiego, ale jeśli taki temat się rzeczywiście pojawił, to już jest nieaktualny. 

Kandydatura Płatka może być o tyle niespodziewana, że jeszcze latem właściciele Jagiellonii mieli wiele zastrzeżeń do jego sposobu i etyki pracy, dlatego wówczas wykluczali jego zatrudnienie. Teraz i to się jednak zmieniło, przy czym Płatek, który na razie pozostał sam na placu boju, ma podjąć decyzję nawet do połowy stycznia.

Logicznym jest, że nowy dyrektor sportowy nie rozpocznie z marszu dokonywać własnych transferów, w związku z czym zimowe okno będzie jeszcze należało do obecnych włodarzy klubu, nowego trenera oraz pracującego od kilku miesięcy Działu Analiz i Skautingu pod wodzą byłego współpracownika Adama Nawałki - Gerarda Juszczaka. Pierwszym nowym nabytkiem Jagiellonii tuż przed świętami został były już bramkarz Lechii Gdańsk - Zlatan Alomerović.

Więcej o: