Marko Vesović mocno o Polsce po ataku na piłkarzy Legii Warszawa

Były piłkarz Legii, Marko Vesović skomentował incydent, do którego doszło w autokarze Legii po meczu z Wisłą Płock, gdy chuligani zaatakowali piłkarzy stołecznego zespołu. - Taka reakcja jest nie do przyjęcia dla żadnego klubu. Takie incydenty są nienormalne. Nie zgadzam się z tym, ale w Polsce to część futbolu - przyznał Vesović na łamach azerskich mediów.

Nie milkną echa po ataku kiboli na autokar Legii Warszawa. Do całej sprawy tym razem odniósł się były piłkarz Legii Marko Vesović, który obecnie gra w Karabachu Agdam.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Jakub KiwiorPolak niespodziewanym bohaterem sensacyjnej wygranej z Napoli. "To po nim widać"

- Jeśli grasz w europejskich rozgrywkach, to mistrzostwo Polski jest dla Ciebie jeszcze trudniejsze. Każdy chce pokonać Legię w Polsce. Klubowi trudno się zjednoczyć, ponieważ skład zmienia się bardzo co sześć miesięcy. Trenerom ciężko jest pracować w tym klubie, za każdym razem muszą budować nową drużynę.- powiedział Vesović na łamach portalu azerisport.com.

Vesović skomentował atak chuliganów na piłkarzy Legii. "Taka reakcja jest nie do przyjęcia, ale w Polsce to część futbolu"

W dalszej części rozmowy Vesović podkreślił, że pobicie Mahira Emreliego i Luquinhasa przez chuliganów w Polsce jest częścią futbolu, ale z drugiej strony nie jest to normalna sytuacja. - O tej sytuacji wiem z prasy. Pytałem też kilku moich znajomych, którzy grają w Legii. Polska ma fantastycznych fanów. Czasami zdarzają się sytuacje, w których ich emocje są poza wykresami. Nie jest to zbyt dobre dla klubu, negatywnie na niego wpływa. Taka reakcja kibiców jest nie do przyjęcia dla żadnego klubu. Takie incydenty są nienormalne. Nie zgadzam się z tym, ale w Polsce to część futbolu - dodał Vesović.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Na koniec Czarnogórzec wspomniał o Mahirze Emrelim, najskuteczniejszym piłkarzu Legii w obecnym sezonie (11 goli we wszystkich rozgrywkach) który ma się zastanawiać nad tym, czy nie rozwiązać kontraktu z klubem z powodu zaistniałej sytuacji. - Mahir bardzo dobrze rozpoczął sezon, strzelając gole w prawie każdym meczu. Zespół spadł na dno, a on pociągnął go za sobą. Przestał strzelać i stracił koncentrację. W takiej sytuacji napastnikowi jest bardzo trudno i nie może się odnaleźć. To normalne w tak ciężkiej sytuacji. Mają nowego trenera, lubię go. Znam go dobrze. Miejmy nadzieję, że uda mu się zatrzymać Mahira w Legii, a Mahir znów zacznie pokazywać się z jak najlepszej strony - zakończył były piłkarz Legii.

Fantastyczna interwencja Skorupskiego z Sassuolo"Ściana". Włosi wpadli w zachwyt nad Łukaszem Skorupskim

"Przeczytałem kilka apeli, żeby napastników, którzy zaatakowali piłkarzy Legii, nie nazywać kibicami. Głęboko się z tym nie zgadzam. Takich mamy kibiców. Tak ich wychowało środowisko piłkarskie. I powiedzmy sobie szczerze: nikt nie ma ani mocy, ani determinacji, by to zmienić. Ale to tylko objaw choroby, który trawi polską piłkę nożną" - napisał Michał Kiedrowski ze Sport.pl po ataku kiboli na autokar z piłkarzami Legii Warszawa.

Więcej o: