Vuković domaga się wzmocnień i wskazuje konkrety. Trzy transfery

- Prawe skrzydło, środek pomocy i bramkarz. To pozycje, na które potrzebujemy wzmocnień - zadeklarował trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković, który w poniedziałek wieczorem rozmawiał z kibicami na Twitterze.

Aleksandar Vuković już dwa tygodnie temu zapowiedział, że pojawi się na Twitterze, by porozmawiać z kibicami. Zaraz po tym, jak zrobił to Dariusz Mioduski - on był pierwszy. "Tylko ze mną będzie do oporu, czyli pewnie do białego rana" - miał zadeklarować. Aż takiej długiej rozmowy nie było, ale w poniedziałek wieczorem Serb pojawił się w pokoju #LegiaTalk. Z opóźnieniem, więc niektórzy zaczęli żartować, że hasło trenerowi do Twittera w ostatniej chwili zmienił Dariusz Mioduski. "Mamy tylu trenerów na kontraktach, że któryś mógłby zabrać głos w oczekiwaniu na Vukovicia" - docinali internauci.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Dariusz Mioduski na meczu z Radomiakiem i wymierzony w niego transparentMioduski wynajął dodatkową ochronę. Obawia się o swoje bezpieczeństwo

Kiedy dwa tygodnie temu prezes i właściciel Legii odpowiadał na pytania dziennikarzy i kibiców na Twitterze, trenerem mistrzów Polski był jeszcze Marek Gołębiewski. Nikomu nie przeszło wtedy przez głowę, że za chwilę przy Łazienkowskiej może nawet nie tyle zostać zmieniony trener, ile że tym starym-nowym trenerem znowu zostanie Vuković. - Ja też byłem tym zaskoczony - przyznał Serb na poniedziałkowym spotkaniu z kibicami.

Vuković przejął drużynę rozbitą, ale i pobitą. Kilkanaście godzin po porażce z Wisłą Płock (0:1), kiedy do autokaru Legii wtargnęli chuligani. - Na pewno nie miałem dużo czasu na przemyślenia. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Do niedawna obserwowałem Legię z boku, a nagle znalazłem się w środku. I trzeba było od razu reagować - teraz, już, nie wybiegać myślami za daleko do przodu. Jestem właśnie sam w Legia Training Center, bo wszyscy już rozjechali się do domów. Siedzę z wami i tak naprawdę dopiero teraz będę miał czas na przemyślenia, co dalej zrobić z tą drużyną, by zaczęła funkcjonować lepiej. Bo na pewno nie wyobrażam sobie tego, żeby funkcjonowała dalej tak, jak teraz funkcjonuje - powiedział Vuković.

I już na wstępie zadeklarował, że zimą nawet nie tyle liczy na uzupełnienia składu, ile na realne wzmocnienia. - Prawe skrzydło, środek pomocy i bramkarz. To pozycje, na które potrzebujemy wzmocnień - wskazał Vuković. O konkretnych nazwiskach w poniedziałek nie mówił, ale nie ukrywał, że wolałby w kadrze więcej Polaków. - To jest kwestia, nad którą czasem nie da się zapanować i jej zaplanować, ale do zbilansowania tej kadry chciałbym dostać więcej zawodników z Polski - dodał Vuković i zapewnił, że na pewno zimą będzie chciał uczestniczyć w procesie transferowym.

Artur Boruc i Jakub TrojanowskiLegia ma nowego bramkarza. Kontrakt podpisany. To on zastąpi Boruca?

Legia cały czas jest w strefie spadkowej

13 porażek w 18 meczach i przedostatnie 17. miejsce w tabeli. To dorobek Legii w tym sezonie, która rok zakończyła niedzielną porażką z Radomiakiem (0:3). Zimę zespół Vukovicia spędzi w strefie spadkowej. - Tę drużynę trzeba zbudować na nowo. Tego nie da zrobić się na pstryknięcie palców. Ale można to zrobić poprzez ciężką pracę i taką mamy zamiar wykonać na zgrupowaniu w Dubaju. To nie będą żadne wakacje - zapewnił Vuković.

I dodał: - Jestem realistą, ale też optymistą. A swój optymizm buduje na tym, że to nie jest dla mnie nowa rzecz. Już wyciągałem Legię z trudnych sytuacji. Może nie aż tak tragicznych jak teraz, jeśli chodzi o miejsce w tabeli, ale założenia są bardzo podobne. Teraz też trzeba podnieść ten zespół. A ja wiem, że on jest w stanie grać lepiej. I wierzę, że wraz z całą ekipą, z którą tutaj będę pracował, właśnie to zrobimy. Zbudujemy prawdziwą drużynę, która za sobą pójdzie w ogień.

Dariusz MioduskiRozpaczliwy apel byłego piłkarza Legii do Mioduskiego. "Niech da sobie spokój"

Legia do treningów wróci na początku stycznia. Dwa dni po zakończeniu urlopów Vuković zabierze drużynę właśnie do Dubaju, gdzie mistrz Polski do rundy wiosennej przygotowywał się także w połowie zeszłego sezonu. Plan zimowych przygotowań Legii wygląda tak:

  • 5 stycznia - rozpoczęcie przygotowań
  • 5-6 stycznia - testy motoryczne
  • 6 stycznia  - wylot do Dubaju*
  • 15 stycznia - sparing z Botew Płowdiw
  • 19 stycznia - Sparing z FK Krasnodar
  • 22 stycznia - powrót do Polski
  • 29 stycznia - sparing z Radomiakiem Radom

* Legia w Dubaju ma rozegrać trzy sparingi, ale jeszcze nie wiadomo, kto będzie jej trzecim rywalem.

Więcej o: