Kompromitacja i blamaż w ekstraklasie. "Przepraszam to za mało"

- To, co pokazaliśmy od wyniku 0:1, nie przystoi na tym poziomie - po meczu z Rakowem Częstochowa powiedział trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot. Jego zespół przegrał w sobotę aż 0:5.

Jagiellonia Białystok skompromitowała się w ostatnim meczu w 2021 roku. W sobotę zespół Ireneusza Mamrota przegrał na wyjeździe z Rakowem Częstochowa aż 0:5. Mimo że do przerwy goli nie było, to w drugiej połowie gole dla gospodarzy strzelili kolejno: Fabio Sturgeon, Andrzej Niewulis, Ivi Lopez, Mateusz Wdowiak i Zoran Arsenić.

Zobacz wideo Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki: Liczymy, że na igrzyska pojedzie 60 sportowców

Dla Jagiellonii było to podsumowanie nierównej, kiepskiej jesieni. Po 11 kolejkach ekstraklasy zespół Mamrota zajmuje 11. miejsce w tabeli z 24 punktami. Po meczu w Częstochowie załamany trener białostoczan nie przebierał w słowach.

"Przepraszam to za mało"

- Mam duże pretensje do siebie i drużyny. Można ponieść porażkę, ale nie w takim stylu jak w drugiej połowie. Słowo przepraszam to za mało dla kibiców. To, co pokazaliśmy od wyniku 0:1, nie przystoi na tym poziomie - powiedział Mamrot.

Chalidow - Soldić"W trybie pilnym". Najnowsze informacje o stanie zdrowia Mameda Chalidowa

I dodał: - Byliśmy dobrze zorganizowani w pierwszej połowie i obie drużyny miały sytuacje podbramkowe. Na dodatek paradoksalnie, przy wyniku 0:0, mieliśmy pierwszą szansę na gola w drugiej połowie. Nie wykorzystaliśmy jej jednak.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Problem zrobił się po pierwszym golu dla Rakowa. Przeciwnik wykorzystywał odległości w formacjach. Pod naporem pressingu na siłę próbowaliśmy rozgrywać, zamiast zagrać piłkę prostym środkiem do przodu. Do tego, choć mamy wysokich zawodników, to straciliśmy dwie bramki po stałych fragmentach - zakończył trener Jagiellonii.

W pierwszym meczu w 2022 roku Jagiellonia zagra na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. 20. kolejka zostanie rozegrana w dniach od 4 do 7 lutego.

Więcej o: