Niecodzienny widok na meczu ekstraklasy. Kontuzjowany sędzia musiał zejść z boiska

Do niecodziennego zdarzenia doszło w pierwszej połowie meczu pomiędzy Śląskiem Wrocław a Cracovią. Z boiska musiał zejść kontuzjowany sędzia liniowy. Trwające kilka minut zamieszanie pośrednio wykorzystała Cracovia, gdyż pierwszego gola w tym meczu strzeliła w siódmej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy.

W sobotnie popołudnie Śląsk Wrocław podejmował u siebie Cracovię. Spotkanie nie zapowiadało się jako interesujące, bo obie drużyny są ostatnio w przeciętnej formie. Gospodarze wygrali jeden z ostatnich sześciu meczów i ostatecznie wypisali się z walki o podium. Cracovia przeplata natomiast udane mecze wpadkami, z którą trzeba uznać porażkę 0:2 z Górnikiem Łęczna. 

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Niecodzienne zdarzenie na meczu ekstraklasy. Kontuzjowany sędzia musiał zejść z boiska 

W pierwszej połowie tego spotkania doszło do niecodziennego zdarzenia, gdyż kontuzji doznał biegający po linii Michał Pierściński, asystent sędziego Pawła Raczkowskiego. Arbiter miał problem z lewym udem i opuścił murawę po tym, jak pomoc udzielił mu sztab medyczny Śląska Wrocław. Sędziego liniowego zastąpił arbiter techniczny Szymon Łężny. Jego obowiązki przejął natomiast kontuzjowany Pierściński.

Gol Kostasa Triantafylopoulosa95. minuta i bum! Goście dali się zaskoczyć! Było blisko sensacji w ekstraklasie! [WIDEO]

Zamieszanie związane z arbitrem trwało przez kilka minut. Z tego powodu sędzia Raczkowski przedłużył połowę aż o sześć minut. Dodatkowy czas gry okazał się pomocny dla zawodników Cracovii. Tuż przed gwizdkiem, w 52. minucie gry, do bramki gospodarzy trafił Cornel Rapa. W drugiej części drugą bramkę dla Cracovii dołożył Gruzin Kakabadze, który popisał się precyzyjnym strzałem z dystansu.

Poza zdarzeniem z arbitrem warto odnotować fenomenalną interwencję bramkarza Karola Niemczyckiego, który popisał się refleksem i złapał strzał Wojciecha Golli z kilku metrów. 

Ostatecznie zespół Jacka Zielińskiego wygrał 2:0 i z dorobkiem 26 punktów awansował na dziewiąte miejsce w tabeli, wyprzedzając Śląsk Wrocław. Gospodarze mają na koncie 24 punkty i zajmują 10. miejsce. 

Więcej o: