Wystraszony piłkarz odejdzie z Legii? Agent zabrał głos. "To bardzo ważne"

Luquinhas jest wystraszony i nieufny po niedzielnym ataku kibiców na autokar Legii. W taki sposób nastrój Brazylijczyka określił w rozmowie z WP Sportowe Fakty jego agent. Pedro Torrao odniósł się też do ewentualnego zerwania kontraktu przez jego podopiecznego.

Do bulwersującej sytuacji doszło po niedzielnej porażce LegiiWisłą Płock. Kibice mieli zatrzymać wracający autokar, wejść do niego i uderzyć kilku piłkarzy w twarz. Jednym z tych, którzy najbardziej ucierpieli był Luquinhas. Wiadomo, że Brazylijczyka nie zobaczymy w środowym meczu z Zagłębiem Lubin.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Luquinhas jest wystraszony i nieufny

Do głośnej sprawy odniósł się agent Luquinhasa. - W mojej opinii to, co się wydarzyło, jest absolutnie nie do przyjęcia. Przecież niedawno mieliśmy do czynienia z czymś podobnym w Sportingu. Takie zachowania muszą być potępione ze stuprocentową stanowczością! - przyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty menedżer piłkarza.

Lewandowski z Lewandowski z "klasą światową"! Niemcy zachwyceni, ale wypominają Polakowi

Agent przyznał, że kluczowy zawodnik "Wojskowych" mocno przeżył niedzielne zajście. - Jest wystraszony, nieufny, bardzo zasmucony tym, co się stało - opisuje Torrao. Dodaje jednak, że Luquinhas docenia starania władz klubu. - Wszyscy w klubie, od sztabu szkoleniowego po innych pracowników, starają się wesprzeć Luquinhasa. To bardzo ważne w tym momencie - mówi agent.

Poszkodowani piłkarze odejdą z Legii?

W ostatnich dniach mówiło się o tym, że poszkodowani piłkarze będą chcieli zerwać kontakt z Legią. Agent Brazylijczyka nie chciał jednak jednoznacznie skomentować sprawy. - Jest za wcześnie, aby cokolwiek powiedzieć na ten temat - uciął. A kontrakt Luquinhasa obowiązuje do 2024 roku.

W kwestii odejścia poszkodowanych piłkarzy poruszany był temat także Mahira Emrelego, napastnika, który również oberwał od kibiców. Azer w niedzielę był nawet w szpitalu, aby sprawdzić, czy nie doznał urazu mózgu. Skończyło się jednak na guzie i bólu głowy. Wiadomo jednak, że Emerli również nie pojawi się w składzie na Zagłębie. Mecz startuje o 20:30. 

Więcej o: