"Wyp*****aj". Kibice Legii znów uderzają. Akcja pod osłoną nocy [WIDEO]

Kibice Legii Warszawa mają dość. W nocy pojawili się pod stadionem przy ulicy Łazienkowskiej 3 z wymownym transparentem. Skierowanym do właściciela klubu Dariusza Mioduskiego.

Nie milkną echa wydarzeń z ostatnich dni, które dotyczą Legii Warszawa. Mistrzowie Polski spadli na ostatnie miejsce w ekstraklasie po porażce z Wisłą Płock (0:1), następnie napadnięto autobus z piłkarzami i doszło do rękoczynów, w których najbardziej mieli ucierpieć Mahir Emreli i Luquinhas. Klub potrzebował 16 godzin, aby opublikować oświadczenie, a do tego okazuje się, że nie jest ono spójne z wersją stołecznej policji, która informowała o szczegółach interwencji. 

Zobacz wideo

Sympatycy Legii Warszawa wskazują winnego wszystkich problemów? Dosadny transparent przed stadionem mistrzów Polski

To nie jest pierwsza sytuacja za kadencji Dariusza Mioduskiego, gdy dochodzi do rękoczynów między sympatykami Legii Warszawa, a piłkarzami. Podobna reakcja miała miejsce w 2017 roku, gdy zawodnicy otrzymali tzw. "liście" mające na celu zachęcić ich do gry. Pojawia się więc pewnego rodzaju schemat, nad którym wydaje się, że właściciel klubu nie wie, jak zapanować. 

Legia Warszawa w centrum zainteresowań zagranicznych mediów po ataku sympatyków klubu na piłkarzy. Źródło: AG, DailySport, ABola, meridian:sportCała Europa pisze o ataku na piłkarzy Legii. "Celowo uniknęliśmy określenia kibice"

Można odczuć takie wrażenie m.in. po oświadczeniu Legii Warszawa, w którym napisano, że autokar poruszał się w eskorcie policji. Zupełnie inne zdanie na ten temat ma rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji oraz rzecznik Komendanta Głównego Policji. - Nie było żadnej eskorty policyjnej, bo taka nie przysługuje, nawet najlepszemu klubowi w Polsce - napisał na Twitterze Mariusz Ciarka, więcej TUTAJ>>>.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

W poniedziałek wieczorem, dzień po ataku na autokar, grupa ultrasów pojawiła się pod stadionem przy ulicy Łazienkowskiej 3 w Warszawie. Ustawili się w szeregu i rozłożyli wymowny transparent z napisem: "Mioduski wypi****aj". Można więc się domyślić, co myślą o pracy prezesa Legii jej kibice

Dariusz Mioduski przejął Legię Warszawa w marcu 2017 roku. Od 2014 roku natomiast był posiadaczem 80 proc. udziałów. Pozostałe 20 procent odkupił od Bogusława Leśnodorskiego, byłego prezesa klubu. 

Więcej o: