"Wiem, że przeprosiny są teraz niczym dla naszych kibiców". Znaczące słowa piłkarza Legii po meczu

- Trudno cokolwiek teraz powiedzieć. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz w historii Legii, pierwszy raz w ciągu karier wielu z nas. [...] Walczyliśmy, ale to nic nie dało. Nie wiem, co jest przyczyną - powiedział w rozmowie z legia.com Mahir Emreli po kolejnej porażce Legii w ekstraklasie.

Legia Warszawa poniosła w niedzielę już 12. porażkę w sezonie 2021/22 w ekstraklasie, tym razem 0:1 w Płocku z Wisłą i po 16 kolejkach mistrz Polski zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie 12 punktami w 16 meczach!

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Żona piłkarza Legii zabrała głos po ataku na autokar klubu. Żona piłkarza Legii zabrała głos po ataku na autokar klubu. "Nigdy nie wybaczę tego"

- Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle... Nie chcę mówić za dużo - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Marek Gołębiewski, który przekazał piłkarzom informację o rezygnacji. Zastanawiał się nad tym od kilkunastu dni. Ósma porażka w 11 meczach utwierdziła go w przekonaniu, że nie wyciągnie drużyny z tej kompletnej zapaści.

"W ostatnich tygodniach Gołębiewski kilka razy był bliski podjęcia takiej decyzji. Zespół nie reagował na proponowane zmiany. Słyszmy, że trenerowi trudno było zmotywować niektórych piłkarzy do wyjścia na boisko. Mówili wprost, że są kompletnie wyczerpani i w takim stanie nie pomogą drużynie" - napisali Dawid Szymczak i Bartłomiej Kubiak.

Emreli po kolejnej porażce Legii w ekstraklasie. "Nie pamiętam, kiedy miałem taką serię"

Fatalną formę Legii w ostatnich tygodniach i porażkę w Płocku skomentował napastnik Mahir Emreli na łamach oficjalnego portalu klubu. - Trudno cokolwiek teraz powiedzieć. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz w historii Legii, pierwszy raz w ciągu karier wielu z nas. Przegraliśmy zbyt wiele meczów, nie pamiętam kiedy miałem taką serię - powiedział napastnik.

- Walczyliśmy, ale to nic nie dało. Nie wiem, co jest przyczyną. Jeśli ktoś mówi, że nie walczymy, nie zgadzam się z tym. Jeśli piłka nie wpada do bramki z dwóch metrów, co możesz powiedzieć na ten temat. Nie musisz być topowym zawodnikiem, by wykorzystać taką sytuację, jaką ja miałem - dodał.

- Nie wiem, co mogę więcej powiedzieć. Mogę tylko przeprosić. Wiem, że przeprosiny są teraz niczym dla naszych kibiców. Mamy dwa mecze do końca roku, musimy być skoncentrowani i wygrać. Jeszcze raz przepraszam wszystkich - zakończył Emreli.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Legia po niedzielnym meczu wciąż ma 12 punktów, czyli tyle samo, ile Warta Poznań, ale spadła na ostatnie miejsce w tabeli, bo ma gorszy bilans bramkowy. I choć na koniec sezonu liczą się w pierwszej kolejności bezpośrednie mecze, a Legia ten pierwszy mecz z Wartą wygrała 2:0, to zaraz Wartę od Legii mogą dzielić nie tylko bramki, lecz także punkty, bo w poniedziałek zespół z Poznania zagra ze Śląskiem Wrocław.

Cezary KucharskiKucharski radzi Legii: Tylko on swoją charyzmą może podnieść mentalnie piłkarzy

Fani Legii mieli "wymierzyć sprawiedliwość" zawodnikom po kolejnej przegranej

Po powrocie Legii autokarem do Warszawy doszło do skandalicznej sytuacji, o której rozpisują się media. Gracze mistrza Polski mieli zostać uderzeni przez chuliganów sympatyzujących z warszawskim klubem. Według mediów najbardziej poszkodowanych zostało trzech zagranicznych piłkarzy - Mahir Emreli, Rafa Lopes i Luquinhas, ale najbardziej ucierpiał ten ostatni.

"Sport.pl Live" - Nowy program Sport.pl startuje już w poniedziałek!

W poniedziałek, 13 grudnia o godz. 20:00 zadebiutuje nowy program wideo premium – "Sport.pl Live". Będzie go można oglądać co tydzień na stronach głównych Gazeta.pl i Sport.pl, a także na platformie YouTube i Twitchu Sport.pl. W pierwszym odcinku głównym tematem będzie forma polskich skoczków narciarskich i rewolucyjna zmiana w sprzęcie, z której korzystają już nasi rywale. Naszym gościem będzie m.in Apoloniusz Tajner (prezes PZN). Więcej informacji dostępne tutaj:

 
Więcej o: