Stanisław Czerczesow wróci do Legii Warszawa? Mioduski: Wszystkiego się dowiecie

Po porażce Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa (0:1), w Rosji znów pojawił się temat potencjalnego powrotu Stanisława Czerczesowa do Warszawy. Do sprawy odniósł się już nawet Dariusz Mioduski.

Legia Warszawa ma za sobą fatalne miesiące. Choć mistrzowie Polski na półmetku fazy grupowej Ligi Europy byli liderem grupy C i wydawało się, że mogą walczyć o grę w Europie także wiosną, zajęli ostatnie miejsce w grupie i pożegnali się już z europejskimi pucharami. W ekstraklasie radzą sobie równie źle - zajmują przedostatnie miejsce na półmetku sezonu i stracili już właściwie szansę na walkę o awans do europejskich pucharów z ligi.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

OFICJALNIE: Czesław Michniewicz zwolniony z Legii Warszawa!Michniewicz odpowiada dziennikarzowi. "Zapamiętaj jedno zdanie"

"Czy do nas wróci? Zobaczymy"

Po czwartkowym spotkaniu Ligi Europy, w którym Spartak Moskwa wygrał 1:0 z Legią w Warszawie, rosyjskie media znów zaczęły spekulować o możliwym powrocie Czerczesowa do Polski. Do tematu odniósł się nawet Dariusz Mioduski.

- Jesteśmy z trenerem Czerczesowem bardzo dobrymi przyjaciółmi i mamy ze sobą stały kontakt. Czy do nas wróci? Zobaczymy, wszystko się niedługo dowiecie - powiedział prezes Legii, cytowany przez portal sport-express.ru.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Stanisław Czerczesow był trenerem Legii Warszawa w sezonie 2015/2016. Prowadzona przez niego drużyna nie miało sobie w Polsce równych - zdobyła zarówno mistrzostwo Polski, jak i Puchar Polski. Po zakończeniu sezonu Rosjanin odszedł z klubu.

Piotr Zieliński może odejść z Napoli do Bayernu MonachiumCórka Diego Maradony pozwała Napoli. "Sprawa jest w rękach prawników"

Artur Boruc skomentował porażkę Legii ze Spartakiem. Wymowny wpis

Do porażki Legii Warszawa ze Spartakiem odniósł się Artur Boruc. Polski bramkarz dodał opublikował zdjecie na Instagramie z wymownym komentarzem. "Realizuj swoje marzenia i dostrzegaj możliwości w życiowych niepowodzeniach" - napisał w języku angielskim. A do tego dopisał już w języku polskim: "Nic k**a więcej". Wszystko zakończyłem hasztagiem #jeszczebedzienormalnie.

Więcej o: