Mioduski ujawnia, co dalej z Kucharskim w Legii. "Użyję mocnego słowa"

Prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski zdradził jeden z sekretów, jakie w ostatnich tygodniach często omawiano w kontekście stołecznego klubu. Podczas spotkania #LegiaTalk na Twitterze wyznał, że Radosław Kucharski zostanie w Warszawie i będzie wspierany przez Pawła Tomczyka.

W ostatnich tygodniach najwięcej informacji związanych z Legią Warszawa dotyczyło posady trenera. Nie od dziś wiadomo, że prezes "Wojskowych" za wszelką cenę będzie chciał sprowadzić Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa. Nie będzie to jednak takie łatwe.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Piłkarze Legii Warszawa po pokonaniu Slavii Praga. Po prawej kapitan Artur Jędrzejczyk, z lewej Artur BorucUjawniono zarobki piłkarzy ekstraklasy. Krocie dla zawodników Legii

Próby sprowadzenia Papszuna

- Uważam, że Marek Papszun przy odpowiednich warunkach do pracy, które w Legii są, jest obecnie najlepszym kandydatem, by rozwinąć nasz zespół w najbliższych latach. Mam przekonanie, że charyzma, wiedza, doświadczenie trenera Papszuna, bardzo pozytywnie połączą się z filozofią klubu - mówił Dariusz Mioduski.

Papszun sam zapowiedział, że do końca roku kalendarzowego zdradzi nieco więcej na temat swojej przyszłości. Choć początkowo trener Rakowa Częstochowa zarzekał się, że nie ma w ogóle takiego tematu, ostatecznie nie wydał żadnego konkretnego stanowiska, przez co nadal nie wiadomo, co przyniesie w tej kwestii przyszłość.

Mioduski o przyszłości Kucharskiego

Kolejną poruszaną w ostatnich tygodniach kwestią była pozycja dyrektora sportowego Radosława Kucharskiego. Po zatrudnieniu byłego dyrektora Rakowa Pawła Tomczyka zaczęto spekulować, że może dojść do zmiany i Kucharski odejdzie z klubu. Mioduski jednak temu zaprzeczył.

To może być transferowy hit Lecha! Wcześniej odrzucili ofertę na 10 mln euroTo może być transferowy hit Lecha! Wcześniej odrzucili ofertę na 10 mln euro

- Nie ma powodu, żeby cokolwiek teraz zmieniać. Musimy wykorzystać tą sytuację, którą mamy, żeby pewne rzeczy naprawić, bo to nie jest tak, że Wszystko działa cudownie. Jestem zadowolony i to jest między innymi również spowodowane ściągnięciem Pawła tomczyka, który doświadczenie jako dyrektor sportowy w Rakowie. Ma też cechy i umiejętności, które w pewnym sensie uzupełniają się z tymi, które ma Radek. To jest jakby takie dołożenie pewnego rodzaju właśnie umiejętności, których Radkowi czasami brakuje. Oni się też dobrze dogadują, podobnie myślą o piłce. Wydaje mi się, że ta kombinacja zadziała - powiedział Mioduski podczas live'a #LegiaTalk.

Mioduski dodał jednak, że Kucharskiemu zdarza się go "irytować". - Użyję mocnego słowa. Opierd***m go od czasu do czasu za to, bo sam się wk***iam po prostu jako człowiek, gdy to się dzieje. Jedną z jego wad są umiejętności komunikacyjne. Przyrzekam, że to nie jest tak, że jest to tylko w stosunku do ludzi z zewnątrz. Tylko że ja nie mogę mu zarzucić tego, że on to robi dlatego, że kogoś olewa. On po prostu pracuje non stop. On jest na telefonie non stop, a ilość agentów, którzy podsyłają swoje pomysły i którzy później się wkurzają, że on ich nie realizuje i nie bierze ich piłkarzy, jest duża - powiedział.

Więcej o: