Leśnodorski brutalnie o Papszunie w Legii. "Katastrofa"

Po pierwsze - niewyraźnie widzę taki scenariusz, że on rzeczywiście przychodzi. A po drugie - jak przyjdzie, to będzie tylko piękna katastrofa - tak w rozmowie z Interią Bogusław Leśnodorski skomentował pogłoski o tym, że Marek Papszun wkrótce zostanie trenerem Legii Warszawa.

Legia Warszawa jest pogrążona w największym kryzysie od lat. Zmiana szkoleniowca z Czesława Michniewicza na mającego pracować do końca sezonu Marka Gołębiewskiego nie przyniosła oczekiwanych efektów. To właśnie po zakończeniu rozgrywek do klubu miałby przyjść trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun, co zresztą przyznał otwarcie Dariusz Mioduski.

Zobacz wideo LEICESTER - LEGIA. Absurdalny wywiad Mioduskiego. A na boisku WSTYD!

Kozłowski o krok od transferu do Premier League! Kozłowski o krok od transferu do Premier League! "Sprawa jest przesądzona"

Leśnodorski nie wierzy w Papszuna w Legii. "Niewyraźnie widzę"

Krytyczna sytuacja Legii sprawiła, że władze klubu najchętniej sprowadziłby szkoleniowca już od zimy, ale Raków pozostaje nieugięty. Zamieszanie wokół trenera Rakowa w rozmowie z Interią skomentował były właściciel Legii Bogusław Leśnodorski.

- Po pierwsze - niewyraźnie widzę taki scenariusz, że on rzeczywiście przychodzi. A po drugie - jak przyjdzie, to będzie tylko piękna katastrofa. Może pan to zanotować. Znam się trochę na tym, bo zajmuję się tym od lat. Wiem, na jakich warunkach Papszun funkcjonuje w Rakowie i wiem, że nigdy takich warunków nie będzie miał w Legii. Nie chcę teraz tego porównywać. Proszę tych słów nie ubierać w krytykę. To po prostu nie zadziała i tyle – uważa Leśnodorski.

Leśnodorski skomentował też doniesienia Sport.pl. W środę informowaliśmy, że Legia zamierza rozbić bank dla Papszuna i zaproponować mu ogromną jak na polskie warunki pensję. Aktualny trener Rakowa miałby zarabiać Warszawie między 220 a 250 tysięcy złotych miesięcznie. Dla porównania dodajmy, że aktualnie Marek Papszun dostaje w Częstochowie 140 tysięcy.

- Słyszałem o takiej kwocie, ale to już jest lekko śmieszne. Przecież możliwości finansowe Michała Świerczewskiego (właściciel Rakowa - przyp. red.) są jakieś - no tak rzućmy - dwadzieścia razy większe niż Darka Mioduskiego. Jak Michał będzie chciał, to zapłaci trenerowi każdą kasę. Pieniędzmi można palić w każdym kominku. Nie wiem tylko, czy to jest do końca mądre. Ciekaw jestem, jak to się potoczy. Nie znam aż tak dobrze Marka Papszuna. Wysoko go cenię za pracę, którą wykonuje. Wydaje mi się, że został dzisiaj postawiony w bardzo głupiej sytuacji – dodał Leśnodorski.

Dziekanowski wie, kto powinien zastąpić Michniewicza. 'Będzie kandydatem do pracy w kadrze'Mocny kandydat do zastąpienia Papszuna. Mógł być następcą Nagelsmanna

Aktualnie Legię prowadzi Marek Gołębiewski. Pod jego wodzą mistrz Polski przerwał w końcu serię porażek i w miniony weekend wygrał 1:0 u siebie z Jagiellonią Białystok. Udało się także wywalczyć awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. W najbliższej kolejce Legia zagra na wyjeździe z Cracovią.

Więcej o: