Jagiellonia pożegnała transferowy niewypał. A przecież to miał być hit

Powrót Daniego Quintany do Jagiellonii Białystok miał być transferowym hitem, a okazał się spektakularnym niewypałem. W czwartek 34-letni pomocnik po niespełna pół roku rozwiązał kontrakt z białostockim klubem za porozumieniem stron.

"Dani Quintana po siedmiu latach ponownie będzie zakładał żółto-czerwoną koszulkę. Z jakim skutkiem? To ogromna niewiadoma. Gdyby nawiązał do tego, co prezentował siedem lat temu, gdy w 56 meczach strzelił 20 goli i dołożył do nich 18 asyst, mógłby ponownie być gwiazdą całej ligi. Piękne bramki, asysty, efektowne dryblingi – Quintanę z lat 2013-14 w ekstraklasie śmiało można uznać za jednego z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników w historii całej ligi. Tylko czy 34-letni już Hiszpan będzie w stanie znów błyszczeć na polskich boiskach?" - pisaliśmy na inaugurację rozgrywek ekstraklasy, wspominając o powrocie Hiszpana do Białegostoku.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

- Jestem wciąż taki sam jak przed laty. Mam 34 lata i żartując można powiedzieć, że jestem nawet jeszcze lepszy, ponieważ mam większe doświadczenie. Nie wracałbym do Jagiellonii, gdybym nie uważał, że jestem w stanie osiągnąć poziom, który prezentowałem poprzednio – zapewniał z kolei sam zawodnik w rozmowie z klubowymi mediami.

Wielki hit okazał się wielkim niewypałem

- W powrocie Daniego było dużo przypadku, a raczej szczęśliwego splotu okoliczności. Miało go w ogóle nie być w Polsce, ale ograniczenia covidowe zmusiły go do przylotu do Polski. Umówiliśmy się na kawę i z tej rozmowy wyszła współpraca. Dani przechodzi obecnie przez żmudny proces rehabilitacyjny, ale liczymy, że wkrótce wróci do treningów - opowiadała w niedawnym wywiadzie ze Sport.pl prezes Jagiellonii Białystok Agnieszka Syczewska.

Jest decyzja Komisji Ligi. Kary dla kibiców Legii i JagielloniiOficjalnie: Kary dla kibiców Legii i Jagiellonii. Komisja Ligi podjęła decyzję

Tak się nie stało. Quintana, który swoje pierwsze i ostatnie mecze w Jagiellonii Białystok rozegrał w sierpniu, gdy uzbierał 94 minuty w spotkaniach z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (1:0) i Górnikiem Zabrze (1:3). O ile w ponownym debiucie, wchodząc z ławki rezerwowych, spisał się nieźle, to przeciwko Górnikowi największą uwagę skupiało już tylko kilka nadprogramowych kilogramów u Hiszpana. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Później Dani Quintana nie mógł przez kilka tygodni trenować z powodu kontuzji stopy, a w ostatnim czasie zmagał się z koronawirusem. Do gry w ekstraklasie już jednak nie wróci. Jagiellonia Białystok w czwartkowym komunikacie poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Quintaną za porozumieniem stron.

Jagiellonia Białystok po 16 kolejkach zajmuje jedenaste miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 21 punktów. W najbliższym meczu zespół Ireneusza Mamrota zmierzy się u siebie z Górnikiem Łęczna (sobota, 17:30).

Więcej o: