Króciutko. Kamil Grosicki krótkim wpisem wbił szpilkę Sousie. "Powinien"

Kamil Grosicki zaliczył asystę w meczu Pogoni Szczecin ze Śląskiem Wrocław, a po spotkaniu wbił szpilkę selekcjonerowi reprezentacji Polski Paulo Sousie. Skrzydłowy wytknął Portugalczykowi małe zainteresowanie polską ligą.

W drugim niedzielnym meczu 15. kolejki ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała Śląsk Wrocław 2:1. Duży udział w wygranej gospodarzy miał Kamil Grosicki. Skrzydłowy pojawił się na boisku pierwszy raz od miesiąca. Wszedł z ławki rezerwowych i dał dobrą zmianę. To on zaliczył bardzo dobrą asystę do Michała Kucharczyka przy golu na 2:1.

Zobacz wideo "Grosicki wybrał dobry moment na powrót. Miał już dość tułaczki po świecie"

Grosicki zaczepił Sousę na Twitterze

Na Twitterze jeden z obserwatorów zwrócił uwagę, że pierwsze skrzypce w drużynie Pogoni oprócz strzelców goli i asystentów grał środkowy pomocnik, Damian Dąbrowski. "Dzisiaj wykonał 103 podania. 97 celnych. Stuknąć ponad setkę w meczu to mega rzadkość w ekstraklasie. Do tego dołożył 1 kluczowe podanie. 7 prób odbioru, 3 udane. 1 strata i 7 odzyskanych piłek" – napisał jeden z kibiców na Twitterze. "Podania napędzające akcje bramkowe to kolejny argument" – dodał dziennikarz Canal+Sport, Krzysztof Marciniak.

Nowa rola prezesa Legii Warszawa. Dariusz Mioduski w strukturach PZPN-uByły piłkarz Legii wymownie zadrwił z Mioduskiego. Nie potrzebował nawet słów

Pod wpisem kibica znalazł się także Kamil Grosicki, który napisał: "Powinien grać w kadrze. No ale ekstraklasy nikt nie ogląda". Skrzydłowy wbił tym samym szpilkę selekcjonerowi Paulo Sousie. Często powtarzającym się zarzutem wobec Portugalczyka jest to, że ten nie ceni sobie piłkarzy występujących w polskiej lidze. Na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji w kadrze nie znalazło się miejsce dla któregokolwiek z ekstraklasowiczów.

 

Grosicki liczy, że wróci jeszcze do kadry

Nie jest tajemnicą, że Grosicki nie ma najlepszego zdania na temat Paulo Sousy. Odkąd objął on posadę selekcjonera reprezentacji Polski pozycja Kamila Grosickiego bardzo osłabła. W końcu skrzydłowy przestał w ogóle otrzymywać powołania. Portugalczyk wziął 33-latka tylko na swoje pierwsze zgrupowanie przed marcowymi spotkaniami eliminacji mistrzostw świata w Katarze i dał mu rozegrać zaledwie 40 minut we wszystkich trzech spotkaniach.

Na zgrupowanie przed Euro 2020 Kamil Grosicki powołania już nie otrzymał. Znalazł się za to na liście rezerwowej, ale turniej i tak ostatecznie go ominął. Odsunięcie skrzydłowego było oczywiście spowodowane jego słabą pozycją w West Bromwich Albion, gdzie często nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych w Premier League

Legia w rok spadła na samo dno. 'Ależ zjazd'Niewytłumaczalne. Legia w rok ze szczytu spadła na samo dno

Latem jednak Kamilem Grosicki podjął przełomową decyzję o powrocie do Polski i został nowym zawodnikiem Pogoni Szczecin. 33-latek jest jednym z filarów drużyny Kosty Runjaicia i jak sam podkreśla, chce jeszcze powalczyć w nowym miejscu o powrót do reprezentacji Polski. - Trener Sousa mnie zna. Znał mnie z Anglii i z Francji. Teraz jak zobaczy mnie na Livescorze i będą tam jakieś bramki czy asysty, to przypomni sobie o mnie. Jednak podchodzę do tego już na spokojnie. Swoje przeżyłem, ale to już uspokoiło się we mnie. Chcę być szczęśliwy na boisku w Szczecinie. Chcę po prostu sprawić kibicom radość - powiedział skrzydłowy w rozmowie z portalem Meczyki.pl.

Więcej o: