Piłkarz Śląska grzmi po brutalnym faulu. "Niech oni się zajmą sędziowaniem"

- Niech oni zajmą się sędziowaniem - napisał Mateusz Praszelik komentując sytuację z meczu Śląsk - Jagiellonia (2:2), w której został ostro sfaulowany przez rywala. Sędzia spotkania nie wyrzucił piłkarza Jagiellonii z boiska.

W drugim piątkowym meczu 14. kolejki polskiej ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował z Jagiellonią Białystok 2:2. W meczu nie brakowało emocji, białostoczanie wyrównali w ostatnich minutach spotkania. Doszło jednak też do dużej kontrowersji. W 26. minucie Israel Puerto z Jagiellonii popędził za piłkę i próbował zagrać ją wślizgiem. I udało mu się zgrać piłkę przed Mateuszem Praszelikiem ze Śląska, ale chwilę później Puerto trafił korkami w kostkę Polaka, wpadając na niego z dużym impetem. Praszelik niemal przekoziołkował w powietrzu i mocno upadł na ziemię. Nie był w stanie grać dalej, został zmieniony.

Zobacz wideo "To jest wymarzony trener Legii Warszawa. Gołębiewski tylko do końca sezonu"

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 0:2Znamy wyniki badań piłkarzy Legii Warszawa. Jest gorzej niż się spodziewano

Piłkarz ekstraklasy skomentował brutalny faul. "Niech zajmą się sędziowaniem"

Sędzia Jarosław Przybył nie wyrzucił Puerto z boiska, chociaż zdaniem wielu obserwatorów Hiszpanowi należała się czerwona kartka. Zamiast tego piłkarz Jagiellonii zobaczył tylko żółtą kartkę. Całą sytuację na Twitterze skomentował sam Praszelik. "Sędziowie powtarzają zajmij się GRANIEM wiec chyba można śmiało powiedzieć żeby Oni się zajęli SĘDZIOWANIEM" – napisał zawodnik Śląska.

Więcej o ekstraklasie przeczytasz również na Gazeta.pl!

Do całej sytuacji odniósł się także szkoleniowiec Śląska, Jacek Magiera. - Brak interwencji przy faulu Israela Puerto na Mateuszu Praszeliku, gdzie to nie był atak na piłkę, tylko sytuacja taka, gdzie można było zrobić poważną krzywdę Mateuszowi i tutaj trudno było mówić o wygraniu pojedynku. To był faul zagrażający zdrowiu zawodnika i tutaj nie podlega to żadnej dyskusji. Z boiska wydawało mi się, że to czerwona kartka, a po obejrzeniu tego na wideo - tym bardziej mówię, że to czerwona kartka i nie mogę tego zrozumieć – powiedział trener Śląska cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Kontrowersji w tym meczu było więcej. Komentowana była też akcja z 91. minuty, kiedy rozpoczynała się akcja Jagiellonii, która dała jej remis. - 91. minuta, faul na Eriku Exposito pod polem karnym przeciwnika ewidentny, brak gwizdka, strata gola i informacja, że nie możemy wrócić do tej sytuacji, bo to już inna akcja – komentował Magiera

Tykająca bomba w Legii Warszawa. Tego nie da się ogarnąć. Czarodziej, który zawalaTykająca bomba w Legii Warszawa. Tego nie da się ogarnąć. Czarodziej, który zawala

Śląsk zanotował drugi z rzędu mecz bez zwycięstwa. Podopieczni Jacka Magiery zajmują aktualnie piąte miejsce w tabeli. Jagiellonia natomiast nie wygrała od czterech spotkań i zajmuje ósmą lokatę.

Więcej o: