Najdziwniejszy gol w sezonie ekstraklasy. Patrzył, patrzył. Co on sobie myślał [WIDEO]

Radomiak Radom pokonał na własnym stadionie Górnika Łęczna 3:1 w pierwszym meczu 12. kolejki ekstraklasy. Pierwsza bramka w tym spotkaniu, autorstwa Karola Angielskiego, padła w bardzo niecodziennych okolicznościach.

W starciu dwóch beniaminków, które otwierało 12. kolejkę ekstraklasy, zdecydowanie lepszym był ten, który zajmuje wyższe miejsce w ligowej tabeli, odnosząc pierwsze zwycięstwo od 20 sierpnia. Z sześciu ostatnich meczów Radomiaka bowiem aż pięć zakończyło się remisem. 

Zobacz wideo

Już po godzinie gry piłkarze Dariusza Banasika prowadzili z Górnikiem 3:0, a pierwszy gol dla nich padł w kuriozalnych okolicznościach. Po podaniu Felipe Nascimento sam na sam z bramkarzem wyszedł Karol Angielski. Napastnik Radomiaka posłał piłkę nad interweniującym Maciejem Gostomskim, ale trafił tylko w poprzeczkę. Piłka odbiła się od niej wysoko w górę i przy obserwacji obrońców Górnika - Bartosza Rymaniaka i Kamila Pajnowskiego spadła na murawę, odbiła się od niej i mimo późniejszej rozpaczliwej interwencji Pajnowskiego przekroczyła linię bramkową. 

Mecz Jastrzębia z RadomiakiemSkandaliczne zachowanie piłkarza Radomiaka. Klub już raz go odsunął od drużyny. Teraz wyrzuci?

Niedługo później drugą bramkę dla Radomiaka zdobył Maurides, który uderzył skutecznie głową po rzucie rożnym. Ogromny błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz Górnika Maciej Gostomski, który praktycznie wrzucił sobie piłkę za linię bramkową. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Trzeci gol dla gospodarzy padł już w drugiej połowie, gdy na raty sytuację sam na sam z Gostomskim wykorzystał Luis Machado. Gości stać było jedynie na honorowe trafienie autorstwa byłego zawodnika Radomiaka, Damiana Gąski, który efektownym strzałem głową pokonał Filipa Majchrowicza. 

Radomiak Radom pokonał Górnika Łęczna 3:1 i dzięki trzeciemu zwycięstwu w sezonie przynajmniej na kilka lub kilkanaście godzin przesunął się z trzynastego na szóste miejsce w tabeli. Górnik poniósł ósmą porażkę i zamyka tabelę ekstraklasy.

Więcej o: