"Gdyby nie futbol, siedziałbym w więzieniu" - szczere wyznanie piłkarza Legii

Josue to jeden z nowych nabytków Legii Warszawa. Portugalczyk trafił zespołu z łatką zawodnika o krnąbrnym charakterze. - Gdyby nie futbol, siedziałbym w więzieniu. Serio, ludzie, wokół których kręciłem się jako dziecko, są już teraz po wyrokach - zdradził piłkarz w rozmowie z Legia.com

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Legia Warszawa była zdecydowanie jednym z najbardziej aktywnych polskich klubów w letnim okienku transferowym. Z drużyną Czesława Michniewicza pożegnało się kilku zawodników jak Paweł Wszołek czy Josip Juranović, ale pojawili się między innymi Lirim Kastrati, Yuri Ribeiro czy Mahir Emreli. 

Zobacz wideo Legioniści muszą szczególnie na niego uważać. "Legia to jego ulubiona ofiara"

Do zespołu dołączył Josue z Hapoelu Beer Szewa, w którym spędził dwa lata. Od samego początku ten transfer wydawał się bardzo ciekawy, ponieważ 31-latek ma na swoim koncie cztery występy w reprezentacji Portugalii, w której zdarzyło mu się zagrać u boku między innymi Cristiano Ronaldo.

Stanisław Czerczesow o plotkach nt. przejęcia Legii: Zawsze krążą plotkiCzerczesow zabrał głos ws. objęcia Legii. "Byłem w Warszawie"

Josue przywołuje swoje wspomnienia. "Nie miałem normalnego dzieciństwa"

Początki Josue w Warszawie były jednak bardzo trudne. Pojawiało się wiele zarzutów do jego niezbyt sportowej sylwetki i braku dynamiki. Z czasem jednak Portugalczyk wyrósł na jeden z filarów drużyny Czesława Michniewicza. Przed meczem z Napoli w Lidze Europy 31-latek udzielił szczerego wywiadu oficjalnemu klubowemu portalowi, w którym opowiedział między innymi o swoim trudnym dzieciństwie. 

- Kiedy byłem dzieckiem wychowywałem się dosyć w trudnym środowisku, a sytuacja dookoła mnie nie była normalna. Urodziłem się w biednym miejscu, tata cały czas pracował poza Portugalią, więc nie mieliśmy zbyt wiele kontaktu. Mieszkałem z trzema braćmi i mamą, jedzenia hmm… no nie było go za dużo. Czasem nie jadłem jednego posiłku, czasem przechodziłem przez całe dnie bez niczego w ustach. Tak dorastałem, sytuacja na pewno wywarła na mnie duży wpływ - przyznał Josue na łamach Legia.com.

Triumfator Ligi Mistrzów i wicemistrz świata na szkoleniu dla klubów ekstraklasyTriumfator Ligi Mistrzów i wicemistrz świata na szkoleniu dla klubów ekstraklasy

Portugalczyk zdecydował się także na szczere wyznanie, którym potwierdził, że piłka uratowała mu życie. - Gdyby nie futbol, siedziałbym w więzieniu. Serio, ludzie, wokół których kręciłem się jako dziecko, są już teraz po wyrokach. Nie miałem możliwości cieszyć się życiem zwykłego dzieciaka, nie miałem normalnego dzieciństwa. Tak naprawdę dowiedziałem się jak czerpać radość z życia po tym, gdy spotkałem moją żonę i urodziła nam się córka - dodał.

Więcej o: