Na zwycięstwo czekają już trzy miesiące. Królowie remisów w ekstraklasie

Jagiellonia Białystok zremisowała z Radomiakiem Radom 1:1 w ostatnim meczu 11. kolejki ekstraklasy. Gospodarzom prowadzenie dał Fedor Cernych, a dla gości trafił Karol Angielski.

Pierwszą groźną akcję kibice oglądali już w 6. minucie. Radomiak wyprowadził kontrę, a kończyć ją próbował Leandro. Zszedł z lewej strony do środka i strzelił z lewej nogi, ale fantastyczną paradą popisał się Dziekoński. Jagiellonia odpowiedziała w 25. minucie. Bojan Nastić znalazł się z piłką na lewym skrzydle i dobrze wypatrzył Fedora Cernycha, który uciekł obrońcy w polu karnym. Nastić precyzyjnie dograł w pole karne, a Cernych z bliska wpakował piłkę do siatki.

Zobacz wideo "Czesław Michniewicz w meczu z Lechem nie zrobił nic, żeby się uratować"

Samobójczy gol Getingera w meczu Stal - ZagłębieWielkie strzelanie w ekstraklasie. Największy pechowiec z trzecim samobójem [WIDEO]

Gospodarze nie cieszyli się długo z prowadzenia. Już w 30. minucie Leandro dośrodkowywał na pole karne, a piłka trafiła w łokieć Jesusa Imaza. Sędzia Jarosław Przybył nie zauważył tego, ale cała sytuacja nie umknęła sędziom w wozie VAR. Arbiter główny po obejrzeniu akcji na monitorze podjął decyzję o podyktowaniu rzutu karnego. Do piłki podszedł Karol Angielski i choć Dziekoński wyczuł intencje strzelca, to piłka zatrzepotała w siatce. Do przerwy było więc 1:1.

Radomiak czeka na zwycięstwo już trzy miesiące. Z Jagiellonią też się nie udało

Druga połowa upłynęła pod znakiem przewagi Jagiellonii. Radomiak skupił się na obronie i wyprowadzaniu kontr. Jednak ani Jagiellonii nie wychodziło przedarcie się przez obronę gości, ani Radomiak nie potrafił wyprowadzić szybkiej, skutecznej kontry. Goręcej pod bramką gości zrobiło się dopiero w końcówce. W 85. minucie z dystansu strzelał Taras Romańczuk, a minutę później Michał Nalepa, ale dwukrotnie dobrą interwencją popisał Filip Majchrowicz, który w obu sytuacjach przeniósł piłkę nad poprzeczkę

Wynik z pewnością nie zadowala żadnej ze stron. Jagiellonia notowała passę dwóch wygranych z rzędu i w przypadku wygranej mogła awansować na piąte miejsce. Remis oznacza, że pozostaje na siódmym. Z kolei Radomiak ostatni raz wygrał 20 sierpnia z Wartą Poznań. Remis w Białymstoku to siódmy kolejny mecz bez zwycięstwa. Ciekawe jest to, że w siedmiu ostatnich meczach Radomiak przegrał jednak tylko jeden raz.

W najbliższej kolejce Jagiellonia zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin, a Radomiak podejmie Górnika Łęczna.

Trener Legii Warszawa Czesław Michniewicz podczas meczu z Lechem Poznań"Michniewicz popełnił błąd". Skorża zobaczył skład Legii i podszedł do swoich piłkarzy

Więcej o: