Starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań było ciekawe z wielu względów. Pojedynki obu tych zespołów zawsze elektryzują kibiców, a dodając do tego, że "Kolejorz" w obecnym sezonie znajduje się w bardzo dobrej formie, to w kontekście słabej dyspozycji "Wojskowych" mecz miał podwójne znaczenie.
Na przestrzeni całego spotkania to zespół Macieja Skorży wykazywał większą ochotę na zdobycie trzech punktów. Piłkarze "Kolejorza" oddali aż 17 strzałów na bramkę strzeżoną przez Kacpra Tobiasza, nic sobie nie robiąc z głośnego dopingu z trybun ze strony kibiców gospodarzy.
Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 54. minucie, kiedy to Mikael Ishak wykorzystał świetne podanie od Pedro Rebocho. W doliczonym czasie gry szwedzki napastnik mógł podwyższyć na 2:0, ale jego uderzenie z rzutu karnego obronił bramkarz Legii.
Po końcowym gwizdku były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek krótko skomentował wynik hitu 11. kolejki ekstraklasy. "Dzisiaj w Warszawie wynik sprawiedliwy" - napisał.
Taki wynik sprawił, że sytuacja Legii Warszawa w ligowej tabeli wygląda jeszcze gorzej. W dziewięciu meczach mistrzowie Polski zdobyli zaledwie dziewięć punktów, co na ten moment daje im dopiero 15. miejsce. Krótko mówiąc, zespół Czesława Michniewicza znajduje się tuż nad strefą spadkową.
W czołówce tabeli ekstraklasy nie doszło do większych zmian. Liderem z 24 punktami na koncie jest Lech Poznań. Dwa "oczka" mniej ma Lechia Gdańsk, a ligowe podium zamyka Raków Częstochowa. Na czwartej lokacie znajduje się obecnie Pogoń Szczecin. W strefie spadkowej z kolei są Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Warta Poznań i Górnik Łęczna.
Tabela PKO BP Ekstraklasy: