Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Legii Warszawa grzmi po porażce w Gdańsku: Brakuje słów

- W Europie gramy dobrze, ale musimy zidentyfikować problem, który mamy w lidze. Brakuje słów, by opisać, co teraz czuję - mówił po spotkaniu z Lechią (1:3) piłkarz Legii Rafael Lopes.

Ósmy mecz w sezonie i piąta porażka. Legia w europejskich pucharach zachwyca, ale w ekstraklasie zawodzi. W niedzielę przegrała po raz kolejny, tym razem 1:3 w Gdańsku z Lechią. - Brakuje słów, by opisać, co teraz czuję, co czuje drużyna - mówił po meczu Rafael Lopes w serwisie legionisci.com.

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Po tym spotkaniu Legia spadła niemal na dno ligi - z dziewięcioma punktami zajmuje 15. miejsce, tuż nad strefą spadkową. Niżej są tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Warta i Górnik Łęczna.

Lopes: Legia nie może być w tym miejscu tabeli

- Kolejny mecz, w którym powinniśmy dać z siebie więcej. Sposób w jaki gramy w Europie jest inny niż sposób w jaki gramy w lidze. Musimy się tym zająć - dodał Lopes. - Nie szukam wymówek. W tym meczu i w spotkaniu z Rakowem mieliśmy sytuacje. W piłce nożnej czasem jedna sytuacja zmienia mecz. Musimy znaleźć rozwiązania. Wszyscy razem musimy wyjść z tej sytuacji. Legia nie może być w tym miejscu w tabeli - skończył.

Legia w Gdańsku zawiodła, ale uczucia przy Łazienkowskiej są słodko-gorzkie. Kilka dni wcześniej udało się bowiem ograć u siebie Leicester w ramach Ligi Europy. - Pierwsza połowa (meczu z Lechią) pokazała, że król jest nagi. Że wysiłek energetyczny w meczu z Leicester był olbrzymi - ocenił trener Bogusław Kaczmarek, który w trakcie niedzielnego spotkania był ekspertem w Canal+.

Teraz ekstraklasę czeka przerwa na mecze reprezentacji. Po niej legionistów czeka starcie z liderem, czyli z Lechem (u siebie 17 października, g. 17.30). Piłkarze Lechii, którzy dzięki niedzielnej wygranej awansowali na drugie miejsce w tabeli, zagrają wtedy z Bruk-Betem (16 października, godz. 15).

Więcej o: