Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Czesław Michniewicz wydał wyrok ws. bolesnej porażki Legii z Lechią

- Cóż można powiedzieć po takim meczu. Przegraliśmy zasłużenie - rozkładał ręce Czesław Michniewicz. - Jeśli nie masz w sobie ducha walki to czasami nawet jakość nie pomoże - mówił wcześniej w Canal+ Mahir Emreli, napastnik Legii Warszawa, która w niedzielę przegrała z Lechią Gdańsk (1:3).

Ósmy mecz w tym sezonie i piąta porażka. Legia Warszawa w europejskich pucharach zachwyca, ale w lidze zawodzi. W niedzielę przegrała 1:3 na wyjeździe z Lechią Gdańsk. - Podsumowanie będzie naprawdę krótkie, bo cóż można powiedzieć po takim meczu. Zagraliśmy słabe spotkanie i zasłużenie przegraliśmy - zaczął pomeczową konferencję Czesław Michniewicz.

Zobacz wideo

Nicolas StefanelliStrzelił gola i popełnił koszmarny błąd. Kolega wypalił: Myślałem, że go uduszę

A po chwili dodał, że dopiero przyjdzie czas na szczegółową analizę tego, co wydarzyło się na boisku. - W sobotę, przyjeżdżając do Gdańska, mieliśmy pierwszy wspólny trening po meczu z Leicester (1:0). Mówiłem zawodnikom, że nie wygląda to dobrze. Wiedzieliśmy, że ich nogi są ciężkie. Musieliśmy dokonać korekt w składzie. Po zajęciach, które też trochę zmieniliśmy, było widać, że zabraknie czasu na regenerację. To nie mój wymysł, tylko fizjologia mówi, że na pełną regenerację potrzeba minimum 72 godziny. I tego nam zabrakło - czasu. Stąd zmiany w składzie. Liczyłem, że po przerwie, gdy wejdą zawodnicy, którzy mają w nogach spotkanie z Leicester, nieco ożywią grę, ale tak się nie stało - dodawał Michniewicz.

Mahir Emreli: Jest mi smutno i jestem zły

A wcześniej przed kamerą Canal+ stanął także Mahir Emreli. To jeden z trzech zawodników - obok Andre Martinsa, Jouse - który w czwartek zagrał z Leicester od początku, a w niedzielę na boisku pojawił się dopiero po przerwie. - Jest mi smutno i jestem zły. Nie chciałbym za dużo mówić, bo nie widziałem gry. Byłem na środku, a ze środka ogląa się mecz zupełnie inaczej - mówił Emreli.

Ale dalej był ciągnięty za język. - Ekstraklasa jest bardzo wymagająca. Bez walki i bez biegania trudno jest w tej lidze cokolwiek ugrać. Wszystkie zespoły wiedzą jak się bronić, jak atakować. Żeby zdobyć trzy punkty, trzeba naprawdę bardzo się przyłożyć. Najważniejsze są praca i walka do końca. Jeśli nie masz w sobie ducha walki to czasami nawet jakość nie pomoże - dodał Emreli.

Zbigniew Boniek i Paulo SousaBoniek torpeduje pomysł Paulo Sousy ws. reprezentacji Polski: Nikt się nie zgodzi

Teraz ekstraklasę czeka przerwa na mecze reprezentacji. Po niej legionistów czeka kolejny trudny mecz - z Lechem u siebie (17 października, godz. 17.30). Piłkarze Lechii, którzy dzięki niedzielnej wygranej awansowali na drugie miejsce w tabeli, zagrają wtedy z Bruk-Betem (16 października, godz. 15).

Więcej o: