Piłkarz ekstraklasy grzmi: "To jest kpina. Frajerstwo". A potem jeszcze gorzej

- Sposób, w jaki tracimy bramki, to jest po prostu kpina. Frajerstwo - mówił Bartosz Śpiączka, napastnik Górnika Łęczna, który w przerwie meczu z Pogonią Szczecin (1:4) stanął przed kamerą Canal+ Sport.

Pięć punktów w dziewięciu meczach i aż 22 stracone gole. A do tego tylko siedem strzelonych, najmniej w ekstraklasie i ostatnie miejsce w tabeli. To był dorobek Górnika Łęczna przed tą kolejką. A po tej wcale nie jest lepiej, bo zespół Kamila Kieresia przegrał 1:4 z Pogonią w Szczecinie.

Zobacz wideo

"Znowu dajemy rywalom dwa prezenty"

- Tutaj nie ma co tłumaczyć. Sposób, w jaki tracimy bramki, to jest po prostu kpina. Frajerstwo. Kolejny mecz... Przyjeżdżamy tutaj, mówimy sobie, że zagramy w końcu na zero z tyłu i znowu dajemy rywalom dwa prezenty - załamywał ręce w przerwie meczu Bartosz Śpiączka.

To on w 40. minucie doprowadził w Szczecinie do wyrównania (w 30. minucie gola dla Pogoni strzelił Sebastian Kowalczyk), ale w doliczonym czasie do pierwszej połowy Maciej Gostomski minął się z piłką, a Kryspin Szcześniak interweniował tak niefortunnie, że wpakował ją do własnej bramki. To już druga samobójcza bramka Górnika w tym sezonie. Pierwszą zdobył dwa tygodnie temu Paweł Baranowski w przegranym 1:3 meczu z Legią w Warszawie.

- Musimy wyjść na drugą połowę, no i nie wiem - walczyć, spróbować zdobyć tę bramkę. Ale przede wszystkim musimy zagrać na zero z tyłu - nic nie stracić, bo to, co wyprawiamy pod własną bramką, to jest katastrofa - dodawał Śpiączka.

Katastrofa niestety była też po przerwie, bo minął ledwie kwadrans drugiej połowy, a Górnik już przegrywał 1:4. Najpierw Gostomskiego - w 49. minucie - pokonał Kacper Kozłowski. A później - w 60. minucie - wynik meczu ustalił rezerwowy Michał Kucharczyk, który zaledwie dwie minuty wcześniej pojawił się na boisku.

Teraz ekstraklasę czeka przerwa na mecze reprezentacji. Po niej Pogoń, która po niedzielnej wygranej jest druga w tabeli, zagra na wyjeździe z Wisłą Płock (17 października, godz. 12.30), a Górnik podejmie Piasta (16 października, 12.30).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.