Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Artur Boruc znów grzmi po meczu ze Śląskiem. "Nic innego niż kop na p***ę"

Artur Boruc znów wyraził swoje niezadowolenie z powodu gry Legii Warszawa w meczu ze Śląskiem Wrocław (0:1). Były reprezentant Polski opublikował kolejny wpis na Instagramie. - Nic innego, niż kop na p***ę lepszego efektu nie przyniesie - napisał Boruc.

Legia Warszawa przegrała 0:1 ze Śląskiem Wrocław w meczu siódmej kolejki PKO Ekstraklasy. Jedyną bramkę w 84. minucie spotkania zdobył Victor Garcia, natomiast została ona uzyskana w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Sędzia liniowy Marcin Boniek podniósł chorągiewkę, a potem szybko ją opuścił, czym zmylił zawodników Legii. 

Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii" [Studio Biznes]

Artur Boruc znów grzmi po meczu Legii Warszawa. "Nic innego niż kop na p***ę"

Artur Boruc był bardzo niezadowolony z gry Legii Warszawa w przegranym meczu ze Śląskiem Wrocław. Bramkarz zareagował na zdjęcie opublikowane na InstaStories Wojskowych, które było zatytułowane "Legia gra zawsze do końca". "Byliśmy na tym samym meczu?" - zapytał były piłkarz Celtiku Glasgow, a po kilku chwilach zdecydował się usunąć wpis. To nie był pierwszy raz w tym sezonie, gdy Boruc wyrażał swoją opinię za pomocą mediów społecznościowych. Po meczu z Florą Tallin bramkarz opublikował film, w którym uważał, że Legia "nie pasuje do Europy".

Artur Boruc teraz zdecydował się opublikować kolejną wiadomość. Na opublikowanym zdjęciu poza Borucem widoczny jest sędzia Bartosz Frankowski. "Moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że nic innego, niż kop na p***ę lepszego efektu nie przyniesie" - napisał 41-latek. Na ten moment mistrzowie Polski nie zareagowali na wpis bramkarza. 

Komentarz Artura Boruca po meczu ze Śląskiem WrocławKomentarz Artura Boruca po meczu ze Śląskiem Wrocław Instagram.com/@arturboruc

Legia Warszawa po porażce ze Śląskiem Wrocław zajmuje 16. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z sześcioma punktami. Drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza ma jednak dwa mecze rozegrane mniej. Liderem tabeli jest Lech Poznań, który ma dziewięć punktów przewagi nad mistrzem Polski.

Więcej o: