Brutalnie pobity w Polsce Sudańczyk mówi: Bandyci. Doznałem obrażeń mózgu

Junior Kondok Simon Tor wypowiedział się publicznie po incydencie, do którego doszło w centrum Poznania. Sudańczyk wciąż przebywa w szpitalu, gdzie jak sam napisał, "stopniowo wraca do zdrowia".

Kilka dni temu czwartoligowy klub Korona Piaski poinformował za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych o pobiciu swojego piłkarza z Sudanu, Kondoka Simona Tora. "Doznał on poważnych obrażeń, które zagrażają jego życiu" - mogliśmy przeczytać w komunikacie. Poszkodowany piłkarz wypowiedział się jednak na Facebooku uspokajając tym samym zatroskanych kibiców i władze klubu.

Zobacz wideo Tak wyglądają relacje na linii Sousa-Lewandowski [SEKCJA PIŁKARSKA]

Pobity piłkarz wypowiedział się na Facebooku. "Doznałem obrażeń mózgu i ciała"

- Dziękuję wszystkim, którzy przysłali mi dobre wiadomości o powrocie do zdrowia! Wciąż jestem w szpitalu po tym, jak dwa dni temu z rąk bandytów doznałem obrażeń mózgu i ciała w Poznaniu. Terenowe pogotowie ratunkowe zabrało mnie do szpitala i stopniowo wracam do zdrowia. Więcej informacji przekażę po opuszczeniu szpitala. Dziękuję - czytamy na stronie Kondoka Simon Tora. 

Według doniesień Korony Piaski czarnoskóry piłkarz został zaatakowany na tle rasowym. Napastników było prawdopodobnie czterech. "Jeśli ktokolwiek miałby jakiekolwiek informacje, prosimy o pilny kontakt z policją bądź z nami" - apelowano w komunikacie. 

Kamil Piątkowski w meczu z San Marino"Kelnerzy". Były dyrektor kadry krytykuje polskich piłkarzy. "Dziwny wybór Sousy"

Junior Kondok Simon Tor pochodzi z Sudanu, ale wychował się w Ugandzie. W tych krajach grał w piłkę, ma za sobą także epizod w Kenii, gdzie grał w drużynie złożonej z uchodźców. Do Polski trafił w pierwszej połowie 2019 roku. W Poznaniu zaczął studia na dwóch kierunkach - zarządzanie inżynierskie i stosunki międzynarodowe. W Polsce grał w Avii Kamionki, Kotwicy Kórnik, a ostatnio w Koronie Piaski. Jest to klub występujący w IV lidze, w grupie wielkopolskiej.

Więcej o: