Burzliwy, drastyczny koniec Polaka w Turcji. Kontrakt rozwiązany. Chce wrócić do Polski

Michał Nalepa w niedzielę rozwiązał kontrakt z Giresunsporem - poinformował turecki klub. Media znad Bosforu informują, że polski pomocnik chciałby wrócić do Polski, ale tu na przeszkodzie mogą stanąć przepisy.

"Rozstaliśmy się z Michałem Nalepą, który dołączył do naszej rodziny na początku ubiegłego sezonu i odegrał znaczącą rolę w awansie naszego klubu do Superligi po 44 latach. Dziękujemy mu za wkład w nasz Giresunspor i życzymy sukcesów w przyszłej karierze piłkarskiej" - napisał turecki klub w krótkim oświadczeniu.

Zobacz wideo "Kariera trenerska Marka Papszuna rozwija się wzorowo. Może dojść bardzo daleko"

26-letni Nalepa trafił do Giresunsporu przed rokiem na zasadzie wolnego transferu po rozwiązaniu kontraktu z Arką Gdynia. W II lidze tureckiej był jednym z liderów zespołu, który po 44 latach przerwy wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej - SuperLig. W sezonie 2020/21 rozegrał 26 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył siedem asyst. 

W SuperLig Nalepa jednak nie zdążył nawet zadebiutować, gdyż jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Giresunspor poinformował Polaka, że może on sobie szukać nowego klubu. Turcy chcieli też rozwiązać z nim kontrakt, ale na bardzo niekorzystnych dla Nalepy warunkach, na co ten oczywiście nie chciał przystać. Dopiero w niedzielę 5 września obie strony doszły do porozumienia w tej sprawie.

Nalepa chciałby wrócić do Polski? Na drodze stoją przepisy

Turecki portal Haberom.com podał, że Polak niechętnie patrzy na oferty z klubów znad Bosforu i chciałby kontynuować swoją karierę w Polsce. Na przeszkodzie mogą mu jednak stanąć przepisy.

Aby być teraz dostępnym dla klubów z ekstraklasy, Nalepa musiałby rozwiązać kontrakt z Giresunsporem z winy klubu. Rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron musiałoby z kolei nastąpić przed końcem okna transferowego w kraju, do którego chciałby trafić. A letnie okno transferowe w Polsce zakończyło się 1 września. 

Więcej o: