Co za kiks obrońcy! Ale dwie minuty później Czernych uratował Jagiellonię

Warta Poznań zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1 w drugim piątkowym meczu 6. kolejki Ekstraklasy. Bramki zdobyli Mateusz Kuzimski i Fiodor Czernych.

Jagiellonia Białystok miała udany początek sezonu, ale ostatnie dwa mecze białostoczanie przegrali. Podobnie Warta Poznań, więc obie drużyny liczyły na przełamanie. Lepiej mecz zaczęli gospodarze i już w ósmej minucie mogli objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową uderzał Trałka, ale fantastyczną interwencją popisał się Pavels Steinbors. Golkiper Jagi znakomicie wyskoczył i jedną ręką odbił piłkę lecącą pod poprzeczkę bramki.

Zobacz wideo "Lech robi bardzo dobre wrażenie, ale poczekajmy na jego pierwszy kryzys"

Gol Mateusza Maka"Wejście smoka" debiutanta w meczu o "sześć punktów". Górnik wciąż bez zwycięstwa

Zaledwie trzy minuty później szczęście miała Warta. Piłkę z pola karnego wypiąstkował Adrian Lis, ale zrobił to tak, że do piłki dopadł Bogdan Tiru, który chciał wykorzystać fakt, że bramka była pusta. Piłkarz Jagiellonii uderzył na bramkę, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. W 25. minucie głową próbował Corryn, ale piłka nieznacznie minęła bramkę, po czym trafiła w siatkę, przez co kibice przez chwilę myśleli, że gospodarze objęli prowadzenie. Ostatecznie pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem.

Remis Warty z Jagiellonią. Fatalny kiks obrońcy

W drugiej części kibice nie musieli długo czekać na bramki. W 48. minucie katastrofalny błąd popełnił Nastić. Obrońca Jagiellonii za lekko podawał do Steinborsa i do piłki dopadł wprowadzony już w pierwszej połowie Kuzimski, który minął Steinborsa i z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Gospodarze cieszyli się z prowadzenia bardzo krótko. Zaledwie dwie minuty po golu Kuzimskiego do siatki Warty trafił Fiodor Czernych. Znakomicie wykorzystał on dośrodkowanie ze skrzydła i będąc tyłem do bramki, strzelił w kierunku dalszego słupka.

W 60. minucie Jagiellonia powinna objąć prowadzenie, bo świetną prostopadłą piłkę w polu karnym otrzymał Jesus Imaz. Hiszpan obok siebie miał obrońcę, a przed sobą bramkarza, ale była to znakomita sytuacja do tego, aby przynajmniej oddać celny strzał na bramkę. Zamiast tego Imaz uderzył bardzo niecelnie. Piłka poleciała wysoko ponad poprzeczką.

Czesław Michniewicz zadowolony po losowaniu. 'Spełni się marzenie'Czesław Michniewicz zadowolony po losowaniu. "Spełni się marzenie"

Ostatecznie więcej goli już nie padło i obie drużyny podzieliły się punktami. Jagiellonia zajmuje czwartą pozycję w tabeli Ekstraklasy. Warta jest jedenasta. W następnej kolejce Jagiellonia zagra ze Stalą Mielec, a Warta Poznań z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Więcej o: