Koźmiński ma pretensje do Mioduskiego. "Darek, dlaczego?". A Kulesza króciutko

- Darek, dlaczego? Dlaczego na spotkanie z kandydatem, z kandydatem na funkcję prezesa PZPN, poszedł bojkot? - pytał Marek Koźmiński Dariusza Mioduskiego, właściciela Legii Warszawa podczas swojego wystąpienia na wyborach nowego prezesa PZPN.

Sprawdziły się informacje Sport.pl. Cezary Kulesza z miażdżącą przewagą wygrał wybory na nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej - dostał 92 głosy przy 23 oddanych na Marka Koźmińskiego (bez głosów wstrzymujących się).

Zobacz wideo Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. "Ten mecz może oprawić w ramkę"

A Taliban fighter and Khalida Popal, the former Afghanistan national women's team captainUdostępniasz zdjęcia piłkarek z Kabulu? Natychmiast przestań! "Proszę"

Koźmiński nie został wpuszczony na głosowanie. Pyta: Dlaczego?

Obaj kandydaci zanim delegaci przeszli do głosowania mieli swoje przemówienia. Zdecydowanie dłuższe było to Marka Koźmińskiego, bo trwało ponad dwadzieścia minut. Na slajdach przedstawił najważniejsze sprawy polskiej piłki. - Potrzebujemy wrócić do korzeni: szkoła, wf. Potrzebna jest ścisła współpraca z prezesem edukacji narodowej, a za kilkanaście lat da nam to korzyści. Za moich czasów WF był bardzo ważny, a dziś zszedł na margines. Ważna też jest współpraca PZPN z samorządami i współpraca w celu promocji, rozwoju i popularyzacji kobiecej piłki. Mamy szansę na organizację mistrzostw Europy 2025 kobiet - mówił Koźmiński.

Marek Koźmiński narzekał również na to, że nie został wpuszczony na głosowanie prezesów związków wojewódzkich ws. kandydatury na wiceprezesa ds. piłki amatorskiej. Pyta: "Dlaczego?", nie oczekując jednak odpowiedzi.

"Darek, dlaczego, dlaczego poszedł bojkot?"

Koźmiński mówił też o tym, że potrzebna potrzebna jest współpraca w celu promocji, rozwoju i popularyzacji kobiecej piłki. Po chwili wiceprezes ds. szkolenia odniósł się do spotkania z klubami ekstraklasy, na którym nie pojawiło się wielu przedstawicieli klubów.

- Spotkanie z klubami Ekstraklasy się odbyło, ale niestety w okrojonym składzie. Dlaczego? Chciałbym się zapytać osoby, którą bardzo cenię, z którą często rozmawiam i która dotknęła świata, takiego poważnego, na każdym etapie. Darek, dlaczego? Dlaczego na spotkanie z kandydatem, z kandydatem na funkcję prezesa PZPN, poszedł bojkot? Żeby pewne kluby nie pojawiły się? Dlaczego? Dziwię się. Ja bym się pojawił. Wysłałbym kogo, gdybym osobiście nie mógł przyjść. Zapytałbym, zadał trudne pytania, może się czegoś dowiedział. Tak się wydarzyło, to są fakty. Dla mnie osobiście to jest przykre i nie umiem sobie tego wytłumaczyć - mówił Koźmiński w kierunku Dariusza Mioduskiego, właściciela Legii Warszawa.

"Mógłbyś czasem przyjechać na wódeczkę"

- Na spotkaniu 1. ligi powiedziano na koniec: "Koźmiński powiedział wszystko to, czego chcemy". To nie jest dziwne, to normalne. Słyszę zarzut, że Koźmiński to beton Bońkowy. Czyli co? Nie zgadzamy się z tym, co zostało zrobione dziewięć lat temu. Jestem dumny, że byłem członkiem tej ekipy - dodał Koźmiński. Zdradził również, że w ostatnich rozmowach z kolegami miał usłyszeć, że jest zbyt uczciwy na prezesa PZPN i że "mógłby czasem przyjechać na wódeczkę".

Bardzo krótkie było za to przemówienie Cezarego Kuleszy, zarówno przed jak i po ogłoszeniu wyników wyborów. - Jestem zaszczycony. Dziękuje za ogromny kredyt zaufania. Traktuje tę funkcję, jako największe wydarzenie w moim życiu. Piłka nożna łączy miliony Polaków, dlatego wszystkich zapraszam do współpracy, którym leży dobro. Wiemy, że potrzebne są zmiany, by się rozwijać. Jestem pewien, że działając wspólnie, osiągniemy sukcesy. Obiecuje ciężką pracę i proszę o wsparcie - powiedział szczęśliwy Kulesza.

Prezes PZPN Zbigniew Boniek podczas treningu przed meczem eliminacji Mistrzostw Świata: Polska - Armenia. Erywań, 4 października 2017Boniek wygłosił mowę pożegnalną. Znalazł największy problem polskiej piłki

Kim jest Cezary Kulesza, nowy prezes PZPN?

Cezary Kulesza został nowym prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Grał w piłkę nożną, ale fortuny dorobił się w innej branży. Trenera Paulo Sousy zwalniać nie zamierza. Zapraszamy do przeczytania sylwetki następcy Zbigniewa Bońka.

Więcej o: